Artykuł ten dedykuję Panu Witoldowi z Pobij.pl - który bacznie obserwuje dyskusję na Golden Line i jestem pewien, że jeszcze dziś przeczyta ten wpis. Nota Bene Pan Witold rozpoznał mnie dziś w Złotych Tarasach, czego mu gratuluję (a przy tym wspaniałe jest być rozpoznawanym na ulicy
). Artykuł ten jest kontynuacją poprzedniego wpisu, “Podbij.pl - uwaga Hazard”
Moje mieszane uczucia dotyczące serwisu nie ustąpiły, choć na pewno dzisiejsza wizyta w Złotych Tarasach i rozmowa z pracownikami firmy, zwiększyła wiedzę, jaką posiadam na temat tego projektu. Wciąż uważam, że jest to serwis hazardowy (i nie mam nic przeciw jego istnieniu - zależy mi na świadomym podejściu do sprawy). W tym wpisie omówię również to, co moim zdaniem widzę jako możliwości i zagrożenia płynące z portalu.