Archiwum z miesiąca listopad, 2008 roku

Blogi a biznes

Napisany 10 listopada 2008

Głównym tematem na jaki rozmawiano podczas ostatniego spotkania TUBA03, była kooperacja blogów i firm. Temat postanowiłem kontynuować, bo dyskusja nie jest nawet do końca naświetlona, nie mówiąc już o jakimkolwiek ustalonym podejściu w relacjach między blogami a biznesem

To, od czego warto by zacząć, to spojrzenie na blogi i blogerów. Dla wielu firm wciąż jest to zabawka, sposób wyrażenia się, internetowy pamiętniczek lub nieprofesjonalna strona. Trudno się nie zgodzić, gdy zdecydowana większość blogów tak właśnie wygląda. Niestety, pod nazwą blog powstaje codziennie tysiące stron, nie dających absolutnie żadnych korzyści potencjalnym reklamodawcom. Istnieją jednak inne blogi - nie tak liczne, ale profesjonalne. Pisane są przez ludzi w celach zarobkowych lub przez fanów jakiejś dziedziny, niespecjalnie liczących na zarobek. Co jednak z tego, skoro tytuł bloga sprawia, że nie są traktowane na poważnie?

Alior Bank rusza już 17 listopada!

Napisany 9 listopada 2008

I stało się - rok po złożeniu do Komisji Nadzoru Finansowego wniosku o wydanie pozwolenia na utworzenie banku, Alior Bank rozpoczyna swoją działalność. Otrzymaliśmy bardzo szczegółowe informacje na temat planów rozwoju i proponowanych usług finansowych. Z przyjemnością dzielę się tym, co udało nam się dowiedzieć. Kilka dni temu, 28 października, Alior Bank zaprosił pierwszych Klientów do nowego przedsięwzięcia.

Jak powiedział Wojciech Sobieraj (prezes banku), cytuję: “To wyjątkowo ważny dzień dla wszystkich pracowników Alior Banku. Dzięki zaangażowaniu i doświadczeniu całego zespołu rozpoczynamy działalność i udostępniamy naszym Klientom wyróżniającą się na rynku ofertę. Odpowiadamy na oczekiwania Klientów, którzy szczególnie obecnie potrzebują bezpiecznego banku, działającego w oparciu o zasady tradycyjnej i racjonalnej bankowości.”

Już wkrótce potężne szkolenia

Napisany 7 listopada 2008

Już w przyszłym tygodniu, zapowiada się potężna seria szkoleń w Szczecinie. To okazja, żeby coś w sobie zmienić, poważnie wpłynąć na swoje życie.

Co jest w planie?

  • 13 listopada 2008 – EMOCJONALNE DOŁADOWANIE, szkolenie w KINIE HELIOS - 400 osób w cenie 19 i 29 zł
  • 14 listopada 2008 – Szkolenie warsztatowe – Technologia Inteligencji Społecznej w Biznesie – 20 osób - cena 129 zł
  • 15 listopada 2008 – Szkolenie warsztatowe – Kontrola emocji w pracy i życiu osobistym – 20 osób - cena 129 zł
  • 16 listopada 2008 – Budowanie wartości społecznej w komunikacji – 20 osób - cena 129 zł

Łącznie 4 dni szkoleń. Jedno w kinie kino + 3x Warsztaty
Z myślą o tych, którzy chcą więcej praktyki przygotowano od 14 do 16 listopada 3 treningi warsztatowe w małych 20-osobowych grupach w promocyjnej cenie. Można wybierać z pełnej gamy w kalendarzu szkoleń. Do każdego szkolenia warsztatowego, szkolenie w Kinie otrzymujesz gratis.

Czym jest seans EMOCJONALNE DOŁADOWANIE

To III edycja olbrzymiego szkolenia Seans AutoROZWOJU. Zorganizowane w sali kinowej. Dzięki współpracy trenerów z DJ’em, a także pomocy 17 osobowej ekipy dbającej o atmosferę i wykonanie technicznej, twórcy dają uczestnikom możliwość wzięcia udziału w ekscytującej podróży edukacyjnej.

Kolekcja Bliżej Sukcesu - LIMITOWANA EDYCJA

Napisany 6 listopada 2008

Dosłownie dzisiaj rano ruszyła sprzedaż limitowanej edycji audiooboków. Pomyślałem sobie, że jest to bardzo dobry pomysł, aby podzielić się tą informacją tutaj, na blogu. Tym bardziej, że jest tylko 100 takich zestawów do sprzedania. Na chwilę obecną pozostało już tylko 64, dlatego warto się pospieszyć. Nie będę się tutaj rozpisywał na temat wartości intelektualnej tej wiedzy, bo wszystko znajduje się na tej stronie. Warto skorzystać z tej propozycji - za to mogę ręczyć.

Blog YouTube - wideo w blogowaniu?

Napisany 3 listopada 2008

O co się rozchodzi, o rewolucję, która przeszła bokiem…

Blogi wideo, nie są pomysłem nowym, każdy z nas zapewne wie że tzw. vblog czyli blog wideo to nic innego jak standardowy blog, w którym jako medium występują przede wszystkim nagrania wideo. Pomysł nie jest rewolucyjny bo wystarczy połączyć blog youtube i możliwość nagrywania w domu, by stwierdzić, że to może się udać.

No właśnie, większość z nas wie co to jest vblog. Ale jak często zdarza się nam przeglądać bloga opartego wyłącznie na nagraniach. Dla mnie doświadczenie takie jest rzadkie, o ile nie unikatowe. Choć znam strony internetowe z dziesiątkami jeśli nie setkami nagrań, tutoriali itp. Nie są to vblogi, a raczej małe stacje televizyjne. Stworzenie bloga wideo, najwyraźniej nie do końca sprawdza się, gdy chodzi o dotarcie do publiczności, oto kilka moich pomysłów dlaczego tak się dzieje:

  • Nagrania na youtube są świetną formą promocji, jednak do pozycjonowania strony potrzebny jest tekst.
  • Tekst umożliwia przekazanie informacji “znajdywalnej” w google.
  • Nie każdy chce nagrywać, nie każdy może.
  • Często łatwiej jest napisać dobry tekst niż nagrać ciekawe nagranie na vblog.
  • Łatwiej jest stworzyć regularny blog uzupełniany treściami wideo, niż wypromować wyłącznie multimedialną stronę.
  • Promocja nagrań odbywa się na youtube - dla osoby promującej nagrania główną akcją oczekiwaną od widzów może być subskrybcja użytkownika. Dla twórcy samych nagrań, oznacza to zbędną stronę.
  • W przypadku blogera komercyjnego, lub dorabiającego na tym co robi, akcją do której chce zachęcić użytkowników, jest wejście na stronę ( i kliknięcie w reklamę). Zamiast tworzyć więc blog wideo (będący wierną kopią kanału youtube), lepiej potraktować nagrania jako okazjonalną formę promocji.
  • Nagranie czyni twórcę rozpoznawalnym -koniec względnej anonimowości. Dotyczy to autorów treści wyjątkowo kontrowersyjnych.

Pytanie więc czego spodziewać się po vblogach. Mamy blog youtube i wiele narzędzi, które można do tego dodać, pytanie jak to połączyć by blogi wideo przetrwały.

Najlepsze polskie marki / Marki o najwyższej reputacji- część 4

Napisany 1 listopada 2008

16. ORANGE – dobrze się prezentuje, i dla ludzi, i wobec firm.
W Polsce panuje oligarchia na rynku telefonii komórkowej. Nowym graczem trudno jest zaistnieć. Wymaga to ogromnych kosztów, nie dając jednocześnie gwarancji sukcesu. To prowadzić może do stagnacji, podzielenia rynku i eksploatowania tych wspaniałych złóż, jakimi są usługi telekomunikacyjne. Jednak w każdym towarzystwie, nawet tam gdzie są tylko giganci, można wskazać lidera.

Zdaniem Forbes’a tym liderem jest właśnie Orange, które na koniec 2007 roku miało 34% rynku. A udziały Orange’a na rynku usług dla firm, są jeszcze większe.

To czy Orange ma najwyższą reputację, można określić tylko (będąc skromnym Glogerem – bez możliwości przeprowadzenia szeroko zakrojonych badań), wyłącznie na podstawie „widoczności” marki. I w tej dziedzinie Orange chyba rzeczywiście przoduje, zawdzięcza to między innymi wprowadzeniu jako pierwsze Iphona, ale tak naprawdę, na siłę marki składa się mnóstwo działań marketingowych. Dlatego tytuł przyznany przez Forbes jest zasłużony.