Zaczęliśmy rok 2009. Z pewnością wiele osób podjęło tak zwane noworoczne postanowienia. I śmiem przypuszczać, że większość z nich już zrezygnowała. Nowy rok to dobra okazja do refleksji, ale nie w formie przyjemnego gdybania, rozważania “co by się chciało”, tylko rzetelnego rozliczenia realizacji celów z zeszłego roku i czas stawiania przed sobą nowych wyzwań.
Być może powinienem napisać na ten temat 1 stycznia, ale wtedy byłyby to typowe życzenia noworoczne. To, o czym chcę dziś napisać, to różnice, między skutecznie postawionymi celami, a obietnicami z których niewiele później wychodzi.
Dlaczego co roku podejmowane decyzje nie skutkują zmianami? Oto kilka moich pomysłów:
1. Nie traktujemy ich poważnie. Są tradycją i dobrym zwyczajem każdego Polaka. Ale Polacy z jednej strony chcieliby, a z drugiej uznają się za słabych i żyją w swoich starych przyzwyczajeniach.
2. Decyzje nie wynikają z desperacji, tylko z okazji. Jeśli ktoś uznaje, że warto podjąć decyzję, bo jest dobra okazja, to już następnego dnia może wrócić na starą ścieżkę. To, co sprawia że się zmieniamy, to szczere pragnienie zmiany. Przykład: Jeśli komuś odpowiada palenie, to będzie rzucał co roku, między 1 a 2 stycznia.
3. Ludzie nie uczą się wytrwałości w decyzjach. Podejmowanie wyzwania raz do roku jest jak próba biegu w maratonie - bez żadnego przygotowania. Jest zarówno nierozsądna jak i skazana na porażkę. Każdy, kto chce coś rzeczywiście zmienić, może podejmować to samo wyzwanie kilka razy. Ci, którzy się nie poddadzą, dopiero doświadczą zmiany.
4. Nie wspieramy się w dotrzymywaniu obietnic. I tu znów przykład dotyczący papierosów. Moim zdaniem bardzo ważne jest wsparcie otoczenia. Ale czy rodzina i znajomi palacza traktują poważnie obietnicę noworoczną, i czy pomagają mu naprawdę rzucić?
5. Cele nie są zapisywane. A to jest równoznaczne z brakiem celu. Oczywiście możesz się ze mną nie zgadzać, ale moim zdaniem dobry cel to taki, który wisi na ścianie. Napisany dużymi i wyraźnymi literami. Lub taki, który mamy wpisany np. w notatniku.
6. Nie mamy strategii - choć postanowienie zmiany to już coś, to bez pomysłu, jak ową zmianę osiągnąć, wielu z nas jest skazanych na powrót do stanu poprzedniego. Jeśli nie mamy planu jak osiągnąć noworoczne cele, to są to słowa rzucone na wiatr, których najprawdopodobniej nie zdołamy zrealizować.
To teraz odwracając sytuację - krótka porada dla tych, którzy naprawdę chcą coś zmienić:
- Niech Twoje decyzje będą śmiertelnie poważne. Jeśli chcesz coś zmienić, to bądź gotów wszystkim o tym opowiedzieć. Pokaż, że Ci zależy.
- Podejmij decyzję teraz, nie jutro. Nie czekaj na zmianę, wymuszaj ją.
- Podejmij porzucone postanowienia. Jeśli w przeszłości próbowałeś coś zrobić i to porzuciłeś, to tym bardziej warto podnieść temat. Działania skuteczne to działania do skutku.
- Poproś znajomych o pomoc. Ustaw przypomnienia w komórce. Zapisz cele na ścianie. “Otocz się celem” tak, żeby zagłuszył ewentualne wymówki - wielu nawyków ciężko się wyzbyć bez pomocy z zewnątrz.
- Zapisz cele, zapisz postępy i na bieżąco badaj, jak Ci idzie.
- Opracuj plan, krok po kroku, jak chcesz zrealizować dane postanowienie. Wyznacz plan ramowy, punkty kontrolne i wymierne rezultaty wraz z terminami.