Dosłownie kilkanaście minut temu otrzymałem od Instytutu Praktycznej Edukacji informację o tym, że wydana została nowa książka - jej okładkę możesz zobaczyć obok (swoją drogą książka naprawdę interesująca - wiem, bo czytałem w oryginale kilkanaście tygodni temu). Zbiegło się to w czasie z sytuacją, którą mamy aktualnie na rynku - słabnąca złotówka oraz spadające na łeb na szyję indeksy giełdowe. Tylko dzisiaj WIG20 stracił na wartości 7.52% zaś WIG 6.65%. Chyba nie sposób pozostawić to bez komentarza. Tym bardziej, że tą sztuczną panikę wywołują sami "inwestorzy" - cudzysłów nie jest tutaj bez znaczenia
Jak zerknąłem sobie na kursy walut oraz notowania akcji, to pomyślałem "Do diabła, czas wreszcie coś z tym zrobić!" Ale z czym? - zapytasz. No właśnie… Wszakże nie od dziś wiadomo, że prawdziwi inwestorzy zarabiają bez względu na sytuację rynkową. Czy sam się do nich zaliczam? O tym za chwilę - na razie chciałbym jednak przedstawić Ci ideologię Roberta Kiyosaki - jestem pewny, że - o ile jeszcze o niej nie słyszałeś - spodoba Ci się!
Robert Kiyosaki zasłynął z napisania serii książek o przewrotnym tytule "Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec". Jedna z części nosi tytuł "Kwadrant przepływu pieniędzy". Kiyosaki dzieli w niej nasze społeczeństwo na cztery części:
P - osoby pracujące na tzw. etacie
S - samozatrudnieni, czyli osoby wykonujące wolne zawody (lekarze, prawnicy itd.)
B - właściciele systemowych biznesów
I - inwestorzy
Jak się okazało P + S = 90% społeczeństwa, natomiast B + I stanowią pozostałe 10% osób. Jakby tego było mało, owe 90% społeczeństwa ma tylko 10% światowego kapitału, zaś te nieliczne 10% ludzi całą resztę. Chyba nie muszę pytać o to, w której grupie chciałbyś się znaleźć? Mam dla Ciebie dwie wiadomości i obie są dobre. Pierwsza jest taka, że każdy ma równe szanse przedostania się do grupy B lub I. Druga natomiast jest jeszcze lepsza - to wcale nie jest takie trudne! Gdy klikniesz na okładkę znajdującą się powyżej lub po prostu w ten link, to przeniesiesz się na specjalną stronę z publikacją, z którą koniecznie powinieneś się zapoznać. Wprowadzi Cię ona w tajniki inwestowania w nieruchomości, chociaż wiedza tam zawarta jest znacznie szersza i bardziej przydatna.
Zapewne myślisz sobie teraz "Chyba tylko ostatni głupiec inwestowałby w cokolwiek na dzisiejszym, niebezpiecznym rynku!". Gdy przeczytasz książkę "Jak inwestować w nieruchomości?", to zrozumiesz, że są to naprawdę złote czasy i właśnie TERAZ jest najlepszy moment na wszelkie inwestycje. Nieruchomości nie są prawdę mówiąc moją branżą (jeszcze nie), ale… Na początku lutego uruchomiłem subbloga, który dotyczy branży, którą od wielu lat się zajmuję - a mianowicie są to zakłady bukmacherskie. Niektórzy uważają, że to jest szaleństwo. W moim odczuciu wręcz przeciwnie - znakomite źródło do lokowania kapitału. O ile oczywiście robi się to umiejętnie.
Chciałbym teraz, aby odwiedził tę stronę i zapoznał się z jej zawartością. Być może okaże się, że Ciebie również kręci taka tematyka i będziemy mogli wspólnie stworzyć niezniszczalny i jeszcze bardziej dochodowy system niż ten, na którym pracuję teraz. Czemu o tym piszę? No cóż, ludzie zabijają się o zyski 15 - 20% rocznie. Myślę, że 2500% brzmi znacznie bardziej zachęcająco. Strona do której link podałem jest czysto informacyjna, ale zamierzam ją znacznie rozbudować i już wkrótce będzie się na niej sporo działo.
Ogólnie rzecz biorąc Power Blog w tej chwili przechodzi coś, co ja nazywam "cichą transformacją". Nie widać jeszcze zmian, ale mamy już nowe logo, nowy autorski wygląd szaty graficznej i pomysł na zupełnie innowacyjną formułę bloga. Zmiany będą bardzo pozytywne i już wkrótce będziesz mógł na własnej skórze tego doświadczyć. Między innymi stąd pomysł na subblogi - pierwszy już znasz, reszta niebawem.
Zadanie na teraz (nie jutro i nie zaraz). Wejdź na stronę książki "Jak inwestować w nieruchomości?" i już teraz zainwestuj w swój egzemplarz. Gwarantuję Ci, że będzie to w pełni opłacalna decyzja, który przyniesie Ci wysoki zwrot - zarówno na poziomie finansowym, jak i mentalnym. A wbrew pozorom ten drugi rodzaj inteligencji jest zaskakująco ważny i - choć to przykre - ciągle jeszcze kuleje w świadomości Polaków. Ale będzie coraz lepiej! Tego jestem pewny i tym optymistycznym akcentem zakończę wpis.