Archiwum kategorii ‘Dobre nawyki’

Czy biuro jest potrzebne?

Napisany 30 sierpnia 2010

Oczywiście nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Są ludzie, którzy sprawnie pracują w domu, jednak większość z nas ma jasny podział, na pracę i wypoczynek. Biuro może pomóc zachować ten porządek.

Kiedy więc zastanawiamy się co lepsze, powinniśmy wziąć pod uwagę wady biura:

  • Koszt miesięcznego utrzymania;
  • Konieczność sprzątania  i wydatki eksploatacyjne;
  • Czas poświęcony na dojazdy z domu;
  • Pracę w środowisku, które nie jest naszym domem;
  • Konieczność obcowania z innymi ludźmi.

Jednak własne biuro to konkretne zalety, które ostatnio coraz bardziej dostrzegam:

  • Praca w biurze ułatwia organizację pracy, unikamy rozbijania czasu na prace domowe i służbowe.
  • Praca w biurze daje określony czas, który w skupieniu poświęcamy na realizację zadań, wprowadzamy więc zdrowy podział na czas roboczy i wypoczynek.
  • Wynajmując biuro mamy możliwość kontrolowania pracy naszych pracowników, jest to szczególnie istotne gdy zatrudniamy na etat, a nie umowę o dzieło. Płacąc osobie za godzinę, możemy lepiej kontrolować jak spędza ten czas.
  • Biuro możemy dostosować pod kątem jak najwydajniejszej pracy. Nawet jeśli w domu lubimy pewien nieporządek, to zachowanie odrębności biura pozwala ograniczyć bibeloty, kolory czy ozdoby, które mogą nas rozpraszać.
  • Biuro to doskonałe miejsce spotkań biznesowych, praca w mieszkaniu zmusza do spotkań w kawiarniach.
  • Prestiż - posiadanie biura to także sposób na budowanie wizerunku firmy.

Choć z zasady jestem za ograniczaniem kosztów, to wynajem biura wydaje się być opłacalną inwestycją przy pewnych rodzajach biznesu.

14 najlepszych trików na motywacyjnego kopa! - wpis gościnny

Napisany 29 sierpnia 2010

Motywacja jest tym, czego każdy z nas potrzebuje do działania. Chodzisz do pracy bo potrzebujesz pieniędzy, zaczynasz biegać bo chcesz stracić na wadze, zdobywasz nowe umiejętności bo chcesz zwiększyć swoją wartość rynkową.

Zdarzają się też takie chwile, gdzie motywacja działa w drugą stronę. Odwlekasz pracę, zdobywanie umiejętności i wiedzy bo masz OLBRZYMIĄ motywację do oglądania telewizji czy przesiadywania na portalach społecznościowych.

Spadek chęci do działania jest czymś całkowicie normalnym i nie ma znaczenia czy masz własny biznes, czy pracujesz na etacie. Nie istotne jest Twoje stanowisko ani wysokość pensji - każdy ma chwile słabości.

Jeżeli odpoczniesz i wrócisz do działania ze zdwojoną siłą, to znaczy, że przerwa w pracy była konieczna. Gorzej gdy brak motywacji wymyka się spod kontroli, a brak działania przeciąga się na wiele dni lub tygodni.

Swego czasu byłem w trudnej sytuacji, ale musiałem się otrząsnąć i zacząć działać. Poniżej przedstawiam 14 sposobów, które świetnie działają na mnie w chwilach słabości. Mam nadzieję, że pomogą również Tobie :)

1. Jasna wizja. Czego tak naprawdę chcesz od życia? Co chcesz osiągnąć? Co chcesz posiadać? Kogo chcesz poznać? Koniecznie odpowiedz sobie na te pytania. Wizja nadaje sens i kierunek Twoim działaniom.

Obecnie koncentruję się na budowaniu wartości mojego bloga o rozwoju osobistym. Chcę osiągnąć 10 tysięcy subskrybentów. To ogromna liczba i żeby zrealizować ten cel muszę dużo pracować. Wiem, że jest to osiągalne. Następnie chcę tworzyć produkty informacyjne, aby zrealizować marzenie o bycie blogerem na pełny etat.

2.  Znajdź powody. Spadek motywacji może być ściśle skorelowany z brakiem jasnych powodów. Dlaczego robisz to co robisz? Dlaczego chcesz dokonać czegoś innego? Postaw sobie tego typu pytania i znajdź odpowiedź. Nie szukaj ich w tekstach czy książkach - wtedy będziesz tylko powtarzał informacje. Znajdź w sobie odpowiedzi na pytanie: “dlaczego?”

Dlaczego ja chcę być pełnoetatowym blogerem? Bo uwielbiam pisanie oraz podróże. Uwielbiam odwiedzać nowe miejsca, poznawać nowych ludzi i pomagać im w zdobywaniu nowych umiejętności. Monetyzacja bloga pozwoli mi na prowadzenie mobilnego stylu życia. Będę mógł pracować będąc w dowolnym miejscu na świecie - to jest moje “dlaczego”.

Weź kartkę albo otwórz notatnik i zastanów się nad tym co chcesz osiągnąć, a następnie pomyśl dlaczego właśnie tego chcesz.

3. Zadeklaruj publicznie swoje cele. Masz zadania, które powinieneś wykonać, ale nie możesz zabrać się za ich wykonanie? Skorzystaj z deklaracji publicznej. Powiedz o swoich celach znajomym, rodzinie, przyjaciołom. Możesz także opisać to na swoim blogu, na forum tematycznym lub grupie dyskusyjnej.

Internet pozwala znaleźć pasjonatów dowolnego tematu. Dołącz do nich i napisz co chcesz osiągnąć. Raz w tygodniu zdawaj raport jak Ci idzie. Pisz zarówno o swoich sukcesach jak i o potknięciach. Na forach bardzo często przesiadują eksperci, którzy chętnie Ci pomogą.

Gdy osiągniesz swój cel zdobędziesz uznanie w oczach wielu ludzi :)

4. Mini-cele. Utrzymanie motywacji na długofalowe cele może stwarzać problemy. Świadomość tego, że musi minąć kilka lat zanim osiągnie się określony poziom może przytłaczać, a to skłania do rezygnacji z działania.

Rozwiązaniem jest osiąganie mikro-celów. Zapomnij o całej reszcie, która jeszcze jest przed Tobą! Zajmij się tylko tym jednym, małym celem, którego wykonanie zajmie Ci co najwyżej tydzień. Ciesz się z każdego kroku, który

popycha Cię do przodu. Co jakiś czas odwróć się za siebie i zobacz jak wiele udało Ci się osiągnąć.

Gdy ktoś chce schudnąć piętnaście kilogramów, to cel może wydawać się wielki. Jednak wystarczy zredukować go do jednego kilograma na miesiąc. Przez rok, to już dwanaście kilogramów! Aby tracić kilogram miesięcznie wystarczą niewielkie zmiany w jedzeniu i trochę więcej ruchu. Żadnych “cudownych” diet i morderczych treningów.

5. Myśl codziennie o swoich celach. Poświęć dziesięć minut dziennie na to, aby przypomnieć sobie po co jesteś na tym świecie. Przypomnij sobie swoją wizję. Planuj swój dzień i myśl o celach krótko i długoterminowych. Kiedy znasz swoją misję i wiesz co masz robić, to po prostu działasz.

Dlatego zaplanuj co po kolei należy wykonać, a następnie realizuj swoje plany konsekwentnie.

6. Wyznaczaj krótkie terminy. Prawo Parkinsona mówi, że zadanie zajmuje tyle czasu, ile mamy do dyspozycji. Jeżeli masz do napisania referat, a na jego wykonanie będziesz miał dwa tygodnie, to przez większość czasu nie zrobisz nic w tym kierunku. Prawdopodobnie gdybyś dostał na wykonanie referatu 24 godziny znalazłby się i czas i materiały, a koncentracja na celu byłaby na bardzo wysokim poziomie. W chwili gdy piszę te słowa jest godzina 8:18. Wyznaczyłem sobie, że do 10:00 artykuł będzie skończony i poprawiony. Dzięki temu nie rozpraszam się i nie zaglądam do Internetu. Tylko piszę.

Kiedy masz rozpisany plan działania określ każde pojedyncze zadanie w krótkie ramy czasowe - będzie znacznie bardziej efektywny.

7. Rób to, co kochasz. Gdy brakuje Ci motywacji do wykonania jakiegoś zadania to może być znak, że nie robisz tego, co naprawdę kochasz. Moim zdaniem życie jest za krótkie aby w ten sposób postępować. Zastanów się jak możesz się wydostać z miejsca, w którym jesteś by przejść na rzecz pracy z pasją. Czytaj na ten temat jak najwięcej, pytaj ludzi, szukaj wsparcia i koniecznie znajdź mentora. Znane przysłowie mówi, że “kiedy uczeń jest gotowy, nauczyciel się znajdzie”. Nie wiesz co jest Twoją pasją? Koniecznie przeczytaj artykuł “Jak znaleźć pasję?”.

Swego czasu pracowałem w firmie ubezpieczeniowej. Trafiłem tam przez przypadek, ale od początku czułem, że praca w biurze nie jest dla mnie. Zacząłem po godzinach pracować nad innym źródłem dochodu i po dwóch miesiącach złożyłem rezygnację. To była bardzo dobra decyzja.

8. Zanurz się w materiały motywacyjne. Kiedy czujesz, że Twoja motywacja spada otocz się materiałami motywacyjnymi. Czytaj biografie i cytaty ludzi sukcesu, słuchaj audiobooków, oglądaj filmiki motywacyjne na youtube.com lub wybierz się na szkolenie tematyczne. To na nowo podkręci w Tobie chęć do działania.

Osobiście często wracam do takich książek jak: “Obudź w sobie olbrzyma”, “Efekt jojo w motywacji”, “Motywacja bez granic”. Wystarczy kilka minut i wracam do działania ze zdwojoną siłą.

9. Obserwuj konkurencję. Konkurowanie mamy we krwi. Jako dziecko lubiłeś grać w dwa ognie, przeciągać linę i ścigać się z innymi. Wykorzystaj to także w swoich działaniach! Sprawdzaj co robi Twoja konkurencja i staraj się im dorównać. Szukaj ludzi, którzy są najlepsi w Twojej branży i nawiązuj z nimi kontakty. Piszesz blog i chcesz mieć więcej czytelników? Sprawdź co robią najwięksi w Twojej niszy i szukaj informacji na temat zwiększania ruchu.

Chcesz stracić na wadze? Znajdź innych ludzi o podobnym celu i zróbcie zakład komu szybciej uda się dojść do wyznaczonego pułapu. Oczywiście wszystko z rozwagą - to ma być zdrowa rywalizacja, a nie dążenie do celu po trupach.

10. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi. Stare przysłowie mówi: “z kim przystajesz takim się stajesz”. Chcesz mieć własną firmę? Poznawaj przedsiębiorców. Chcesz regularnie uprawiać sport? Zapisz się do szkoły tańca lub trenuj sztuki walki. Będąc w otoczeniu zmotywowanych ludzi łatwiej będzie Ci pokonać wszelkie słabości. Aby się rozwijać możesz uczęszczać na szkolenia i konferencje, czytać blogi i spotykać się z ludźmi, którzy mają cele podobne do Twoich.

W styczniu tego roku stworzyłem Grupę Mastermind. Spotykamy się w każdy wtorek o 20:00 online i rozmawiamy o swoich celach. Mówimy co udało nam się zrobić przez miniony tydzień i co chcemy osiągnąć w następnym. Dzięki temu stale się motywujemy. Przebywanie w tym gronie naprawdę daje mocnego kopa!

ps. Już jest 8:54

11. Wynajmij coacha lub osobistego trenera. Jest to rozwiązanie drogie, ale bardzo skuteczne. Czasami nie potrafisz się do czegoś zmotywować bo w Twoim umyśle toczy się wewnętrzna gra. Coach przez zadawanie odpowiednich pytań pomoże Ci odkryć jakie są Twoje prawdziwe wartości i pomoże zaplanować działanie w najlepszym dla Ciebie kierunku.

Kiedy ludzie wydają pieniądze są bardziej zmotywowani do ćwiczeń. Tylko pomyśl: w Internecie jest od groma porad na zachowanie dobrej kondycji, są plany treningowe itd. Kto ma większe szanse na zrzucenie zbędnych kilogramów: osoba, które ma dostęp do tego wszystkiego czy taka, która wynajmie prywatnego trenera? Oczywiście, że ta druga! Płacąc trenerowi odczuwasz pewnego rodzaju stratę jak czegoś nie wykonasz. Poza tym trener przychodzi na daną godzinę i po prostu nie ma odwrotu!

Jeżeli nie masz motywacji do samodzielnej nauki języka to wynajmij nauczyciela lub dołącz do dobrej szkoły językowej. Wtedy nawet jeżeli nie będzie Ci się chciało, to masz zobowiązanie i…zainwestowane pieniądze. Jeżeli nie masz motywacji do biegania lub ćwiczenia, to motywacja się znajdzie, gdywynajmiesz prywatnego trenera.

12. Znajdź model. Poszukaj ludzi, którzy już osiągnęli to, do czego Ty dążysz. Pisz do nich maile, dzwoń i kontaktuj się za pośrednictwem portali społecznościowych. Ludzie naprawdę chętnie dzielą się wiedzą jak widzą Twoje zaangażowanie. Możesz za darmo pozyskać ogromnie wartościowe informacje.

13. Bądź wdzięczny. Masz naprawdę wiele rzeczy i umiejętności, których być może nie doceniasz. Jestem wdzięczny za to, że chodzę, mówię, jestem zdrowy. Jestem wdzięczny za to, że codziennie mogę oglądać wschód słońca, słuchać śpiewy ptaków, korzystać z technologii, spędzać czas z bliskimi. Weź kartkę i wypisz wszystkie rzeczy, za które jesteś wdzięczny. Zaglądaj na tą listę za każdym razem gdy brakuje Ci motywacji. Dzięki niej wciąż na nowo będziesz odkrywał, że naprawdę warto żyć i dawać z siebie jeszcze więcej.

14. Odpocznij. Kiedy brakuje Ci motywacji do działania i żadna technika nie pomaga jest na to jedna rada - odłóż wszystko i zrelaksuj się. Idź do kina, weź kąpiel, oglądaj filmy, czytaj książki, spotkaj się z przyjaciółmi, idź na spacer. Naładuj baterie, a wtedy Twoja efektywność znacznie wzrośnie.

Z powyższej listy wybierz te punkty, które Tobie najbardziej odpowiadają. Zbuduj swoją wizję, planuj i przede wszystkim DZIAŁAJ!

Pozdrawiam gorąco,

Bartek

ps. 9:54 - zdążyłem :D

Bartek Popiel prowadzi Blog o Rozwoju Osobistym, produktywności i efektywnej nauce. Jest autorem darmowego ebooka “Jak wzbudzić i utrzymać motywację do działania”. Jeżeli chcesz regularnie dostawać artykuły z blogu Bartka zapisz się na subskrypcję.

Czy musisz się wszystkim sam zajmować?

Napisany 17 marca 2010

Tak jak napisałem wcześniej - są okoliczności, które możemy i powinniśmy zmienić. Są też takie na które nie mamy wpływu. Dziś omówmy trochę kwestię tego, czym się tak naprawdę zajmujemy i czy jest to rzeczywiście potrzebne na naszej drodze do celu.

Wiele gór - okoliczności które chcemy pokonać, próbujemy ominąć sami. I w wielu przypadkach jest to właściwa strategia. Jednak zdarza się, że czasem nasze działania są po prostu nieopłacalne. Kosztuje nas to dużo więcej wysiłku niż mogłoby, gdybyśmy się tym sami nie zajmowali.

Tak jak już pisałem, chodzi mi o te okoliczności na które mamy wpływ. Te, na które nie mamy wpływu, zostawiam na następny wpis.

Skoro jakaś przeszkoda powstrzymuje Cię przed osiągnięciem celu, warto ją pokonać. Aby jednak optymalnie wykorzystać czas, musimy zacząć postrzegać to, w jaki sposób wykorzystujemy przysługujące nam godziny życia w powiązaniu z tym, jak inni je wykorzystują. O co mi chodzi? O współpracę.

Przykładowo. Jestem bardzo słaby jeśli chodzi o grafikę komputerową, a potrzebuję jej na stronę WWW. Znam jednak osobę, której grafika nie sprawia żadnych trudności, nie ma za to talentu do pisania.

Zamiast poświęcać 10 godzin na grafikę, podczas gdy ta osoba poświęci tyle samo czasu na pisanie tekstu, możemy wymienić się zadaniami i to samo osiągnąć w 2 godziny.

Takie proste, a jak często próbujemy być nadmiernie samowystarczalni - robiąc wszystko, co jest do zrobienia.

Umiejętność delegowania pracy jest kluczowa dla każdej osoby kierującej zespołem. Jednak moim zdaniem, jeśli nasz czas ma być wykorzystany najlepiej jak się da, to dla każdego, niezależnie od stanowiska, jest to istotne. Być może zajmujesz się czymś, co rzeczywiście jako jedyny umiesz zrobić. Ale z pewnością jest wiele czynności i zadań, które inni lub umiejętnie wykorzystane narzędzia, załatwią za Ciebie.

Przykładem może być choćby catering. Dla wielu firm jest to spory wydatek, a jednak wolą zamówić usługi innej firmy, niż oddelegowywać pracowników, których czas jest bardzo cenny, do zadań związanych z zaopatrzeniem i przygotowaniem jedzenia.

W dalszej części cyklu będę zajmował się sztuczkami i podpowiedziami, jak w konkretnych sytuacjach lepiej wykorzystać czas. Teraz chcę tylko zachęcić do przemyśleń i zmiany postawy. Bo bardzo wiele czynności które robimy, moglibyśmy oddelegować, samemu zajmując się pracą kogoś innego, komu dane zadanie po prostu gorzej idzie.

Umiejętność przekazywania zadań i przydzielania ich osobom najlepiej do nich przygotowanych, to klucz sukcesu wielu ogromnych firm. Możemy wykorzystać tę umiejętność by znacząco podnieść jakość gospodarowania naszym życiem.

Zadanie domowe:
Zastanów się, które z zadań na Twojej liście robisz, choć wiesz, że inni znają się na tym lepiej i mogliby zrobić to za Ciebie. Pomyśl, z kim z Twojego otoczenia mógłbyś współpracować, żeby w tym samym czasie zrobić więcej i mniejszym wysiłkiem.

Cele długoterminowe (część 4 cyklu)

Napisany 7 lutego 2010

W poprzednim wpisie określiliśmy, jakie sfery życia są dla nas najważniejsze, jak chcemy zachować balans i w co najbardziej inwestować, to teraz możemy przejść już nieco dalej.

Wbrew pozorom te pierwsze części, które omawiam w ramach cyklu, są często najdłuższymi do wprowadzenia elementami w naszym życiu. Zastosowanie techniki może nastąpić z dnia na dzień.
Ale dokładne określenie czego tak naprawdę chcemy od życia… może zająć nam bardzo dużo czasu.

Dlatego nie przejmuj się jeśli nie nadążasz. Możesz wracać do tych lekcji kiedy tylko zechcesz i krok po kroku budować podstawy właściwego zarządzania czasem.

Kolejny wpis chciałbym poświęcić naszym długoterminowym celom.

Czy tak naprawdę wiemy, co chcemy osiągnąć?

Każda dziedzina, którą rozwijamy, rozbudowywana jest stopniowo. Aby podczas tej budowy zachować właściwy kierunek, potrzebujemy punktów odniesienia. Punktów na mapie, dzięki którym pokonujemy trasę w najlepszy sposób. Tym właśnie są cele długoterminowe.

Często słyszę, że nasze cele długoterminowe to “koniec wędrówki”. Jednak moim zdaniem to trochę myląca perspektywa. Co gdy już je zrealizujemy? Postawimy kolejne? Ale czy dotychczasowe cele nie miały oznaczać końca naszych wysiłków? To pewna pułapka, w którą osobiście nie chciałbym wpaść.

Dlatego samemu (i z pewnością wiele publikacji mnie poprze - choć nie wszystkie) postrzegam cele długoterminowe jako wskazówki na drodze bez końca. Nie powinno się zakładać kresu wędrówki, jaką jest życie. Nasze życie jest nieprzewidywalne, dlatego powinniśmy planować je w perspektywie wieczności, a zachwycać się każdym momentem, jakby miało trwać jeszcze tylko jeden dzień.

Taka odwrócona perspektywa sprawia, że cele długoterminowe stają się narzędziem czegoś większego.

I tu powinna się pojawić kolejna uwaga. Cele nie stanowią drogi do szczęścia. Szczęśliwym się jest lub nie. To, czy zrealizowaliśmy cel, powinno być wyznacznikiem wzrostu w jakiejś dziedzinie, a nie tylko środkiem do chwilowego samozadowolenia. Powodem naszej radości powinien być stały, stabilny wzrost i zachowana równowaga życiowa, nie zaś chwilowe wydarzenia.

Przykład? Załóżmy, że dla kogoś bardzo ważna jest rodzina (z tym pewnie wszyscy się identyfikujemy). Naszym celem może być stworzenie wspólnej wizji. Ale samo stworzenie wizji nie jest powodem radości. To tylko sygnał, że nasza dziedzina życia, jaką jest rodzina, rozwija się we właściwym kierunku.

Innym przykładem może być kariera zawodowa. Postawienie sobie celu w postaci zarobków o odpowiedniej wysokości nie oznacza, że osiągnąwszy ten cel przestajemy się starać. Jest to wyznacznik, że nasze porządne podejście do wykonywanego zawodu przyniosło efekty. Możemy jednak wciąż się rozwijać,
niekoniecznie po to by więcej zarabiać, ale by w tym co robimy być coraz lepszym.

Taki stały wzrost powinniśmy poprzeć naszymi celami. W kolejnym wpisie napiszę jak konkretnie opisywać takie cele. Ale chciałbym, abyś już dziś na kartce papieru zapisał kilka celów, które chciałbyś osiągnąć (dosłownie 2-3), z dopiskiem jakich dziedzin życia dotyczą. I dlaczego akurat to ma być wyznacznik wzrostu.

Jak chcesz spędzić swoje życie? Część 3 cyklu

Napisany 1 lutego 2010

Jeszcze zanim określimy nasze cele, warto określić priorytety. Każdy z nas ma pewne dziedziny, które uznaje za ważniejsze, podczas gdy na innych nie zależy mu aż tak bardzo. Od tego jakie sfery życia cenimy, zależą nasze cele oraz sposób w jaki będziemy je realizować.

Jakie dziedziny życia możemy wypunktować?

  • Zdrowie
  • Kondycja
  • Rodzina
  • Kariera zawodowa
  • Bezpieczeństwo finansowe
  • Rozwój osobisty
  • Relacje ze znajomymi
  • Popularność
  • Aktywność
  • Duchowość

Nie chodzi o to, aby definiować już dzisiaj, jak powinny te dziedziny wyglądać w naszym przypadku. Dziś zajmijmy się
jedynie określeniem, które z nich są dla nas najważniejsze oraz jak chcemy je ze sobą powiązać.

To bardzo ważne, bo bardzo często, mając już doskonale zaplanowane działania, realizując nasze marzenia krok po
kroku, tracimy balans. Ludzie często tak zachwycają się perspektywą rozwijania jednej ze sfer życia, że pozostałe
zaniedbują. W rezultacie nie osiągają tego, co sobie zamierzyli.

Nasze cele są istotne, ale wszystkie znajdują się w obrębie tych dziedzin, które uznajemy za ważne. Jeśli więc najpierw
nie określimy, co jest dla nas priorytetem, może się później okazać, że będziemy realizować nasze marzenia w dziedzinie, która jest dla nas mniej ważna niż jakaś inna, którą zaniedbujemy.

Czy widzisz ten kolejny krok w zmianie perspektywy? Porównując Twoje życie do ogrodu: nie wszędzie sadzisz
najwspanialsze kwiaty. Część ogrodu pokryta jest trawnikiem. Ale jeśli zawczasu nie zaplanujesz która część tego ogrodu ma być bardziej zagospodarowana, a która mniej, może się okazać, że tuż obok pięknych róż będą rosły krzaki chwastów. Zaburzając całą harmonię.

Już wkrótce - seria o zarządzaniu sobą w czasie

Napisany 12 stycznia 2010

Od dziś w ramach serii artykułów, postaram się omówić dokładnie zarządzanie sobą w czasie. W ramach cyklu na blogu pojawi się kilkanaście wpisów(1-2 na tydzień) poruszających tą tematykę. Mam nadzieję, że się Wam spodobają ;) Wkrótce udostępnię te materiały również w formie kursu e-mailowego

Dlaczego nie oszczędzaniu czasu? To jest właśnie jedna z pułapek językowych, które prowadzą nas do tracenia cennych chwil.

Wyjaśnię to dokładnie w kolejnych wpisach, dziś chciałbym przedstawić Ci kilka zagadnień, które po kolei będziemy omawiać w trakcie tego cyklu.

  • Słowa mają moc
  • Twoje cele i marzenia
  • Wybór priorytetów
  • Planowanie długoterminowe
  • Planowanie krótkoterminowe
  • Właściwe proporcje zadań
  • Efektywny odpoczynek
  • Kondycja i zdrowie - ich wpływ na naszą wydajność
  • Dieta
  • Złodzieje czasu
  • Pomocne narzędzia
  • Łączenie czynności
  • Sprawniejsze wykonywanie zadań
  • Pasja!

Na każde z powyższych zagadnień przypadnie przynajmniej jeden artykuł Niektórym z zagadnień poświęcę jednak kilka, wszystkie jednak warto potraktować równie poważne.

Te artykuły zwierać będą moje przemyślenia i wnioski na ten temat, jak i sposoby znalezione w różnych poradnikach, da Ci tylko podpowiedzi, to czy je wdrożysz i wykorzystasz w pełni, zależy tylko od Ciebie. Mam nadzieję że ze zdobytej dzięki temu kursowi wiedzy zrobisz najlepszy użytek.