Archiwum kategorii ‘Dobre nawyki’

Czy musisz się wszystkim sam zajmować?

Napisany 17 marca 2010

Tak jak napisałem wcześniej - są okoliczności, które możemy i powinniśmy zmienić. Są też takie na które nie mamy wpływu. Dziś omówmy trochę kwestię tego, czym się tak naprawdę zajmujemy i czy jest to rzeczywiście potrzebne na naszej drodze do celu.

Wiele gór - okoliczności które chcemy pokonać, próbujemy ominąć sami. I w wielu przypadkach jest to właściwa strategia. Jednak zdarza się, że czasem nasze działania są po prostu nieopłacalne. Kosztuje nas to dużo więcej wysiłku niż mogłoby, gdybyśmy się tym sami nie zajmowali.

Tak jak już pisałem, chodzi mi o te okoliczności na które mamy wpływ. Te, na które nie mamy wpływu, zostawiam na następny wpis.

Skoro jakaś przeszkoda powstrzymuje Cię przed osiągnięciem celu, warto ją pokonać. Aby jednak optymalnie wykorzystać czas, musimy zacząć postrzegać to, w jaki sposób wykorzystujemy przysługujące nam godziny życia w powiązaniu z tym, jak inni je wykorzystują. O co mi chodzi? O współpracę.

Przykładowo. Jestem bardzo słaby jeśli chodzi o grafikę komputerową, a potrzebuję jej na stronę WWW. Znam jednak osobę, której grafika nie sprawia żadnych trudności, nie ma za to talentu do pisania.

Zamiast poświęcać 10 godzin na grafikę, podczas gdy ta osoba poświęci tyle samo czasu na pisanie tekstu, możemy wymienić się zadaniami i to samo osiągnąć w 2 godziny.

Takie proste, a jak często próbujemy być nadmiernie samowystarczalni - robiąc wszystko, co jest do zrobienia.

Umiejętność delegowania pracy jest kluczowa dla każdej osoby kierującej zespołem. Jednak moim zdaniem, jeśli nasz czas ma być wykorzystany najlepiej jak się da, to dla każdego, niezależnie od stanowiska, jest to istotne. Być może zajmujesz się czymś, co rzeczywiście jako jedyny umiesz zrobić. Ale z pewnością jest wiele czynności i zadań, które inni lub umiejętnie wykorzystane narzędzia, załatwią za Ciebie.

Przykładem może być choćby catering. Dla wielu firm jest to spory wydatek, a jednak wolą zamówić usługi innej firmy, niż oddelegowywać pracowników, których czas jest bardzo cenny, do zadań związanych z zaopatrzeniem i przygotowaniem jedzenia.

W dalszej części cyklu będę zajmował się sztuczkami i podpowiedziami, jak w konkretnych sytuacjach lepiej wykorzystać czas. Teraz chcę tylko zachęcić do przemyśleń i zmiany postawy. Bo bardzo wiele czynności które robimy, moglibyśmy oddelegować, samemu zajmując się pracą kogoś innego, komu dane zadanie po prostu gorzej idzie.

Umiejętność przekazywania zadań i przydzielania ich osobom najlepiej do nich przygotowanych, to klucz sukcesu wielu ogromnych firm. Możemy wykorzystać tę umiejętność by znacząco podnieść jakość gospodarowania naszym życiem.

Zadanie domowe:
Zastanów się, które z zadań na Twojej liście robisz, choć wiesz, że inni znają się na tym lepiej i mogliby zrobić to za Ciebie. Pomyśl, z kim z Twojego otoczenia mógłbyś współpracować, żeby w tym samym czasie zrobić więcej i mniejszym wysiłkiem.

Cele długoterminowe (część 4 cyklu)

Napisany 7 lutego 2010

W poprzednim wpisie określiliśmy, jakie sfery życia są dla nas najważniejsze, jak chcemy zachować balans i w co najbardziej inwestować, to teraz możemy przejść już nieco dalej.

Wbrew pozorom te pierwsze części, które omawiam w ramach cyklu, są często najdłuższymi do wprowadzenia elementami w naszym życiu. Zastosowanie techniki może nastąpić z dnia na dzień.
Ale dokładne określenie czego tak naprawdę chcemy od życia… może zająć nam bardzo dużo czasu.

Dlatego nie przejmuj się jeśli nie nadążasz. Możesz wracać do tych lekcji kiedy tylko zechcesz i krok po kroku budować podstawy właściwego zarządzania czasem.

Kolejny wpis chciałbym poświęcić naszym długoterminowym celom.

Czy tak naprawdę wiemy, co chcemy osiągnąć?

Każda dziedzina, którą rozwijamy, rozbudowywana jest stopniowo. Aby podczas tej budowy zachować właściwy kierunek, potrzebujemy punktów odniesienia. Punktów na mapie, dzięki którym pokonujemy trasę w najlepszy sposób. Tym właśnie są cele długoterminowe.

Często słyszę, że nasze cele długoterminowe to “koniec wędrówki”. Jednak moim zdaniem to trochę myląca perspektywa. Co gdy już je zrealizujemy? Postawimy kolejne? Ale czy dotychczasowe cele nie miały oznaczać końca naszych wysiłków? To pewna pułapka, w którą osobiście nie chciałbym wpaść.

Dlatego samemu (i z pewnością wiele publikacji mnie poprze - choć nie wszystkie) postrzegam cele długoterminowe jako wskazówki na drodze bez końca. Nie powinno się zakładać kresu wędrówki, jaką jest życie. Nasze życie jest nieprzewidywalne, dlatego powinniśmy planować je w perspektywie wieczności, a zachwycać się każdym momentem, jakby miało trwać jeszcze tylko jeden dzień.

Taka odwrócona perspektywa sprawia, że cele długoterminowe stają się narzędziem czegoś większego.

I tu powinna się pojawić kolejna uwaga. Cele nie stanowią drogi do szczęścia. Szczęśliwym się jest lub nie. To, czy zrealizowaliśmy cel, powinno być wyznacznikiem wzrostu w jakiejś dziedzinie, a nie tylko środkiem do chwilowego samozadowolenia. Powodem naszej radości powinien być stały, stabilny wzrost i zachowana równowaga życiowa, nie zaś chwilowe wydarzenia.

Przykład? Załóżmy, że dla kogoś bardzo ważna jest rodzina (z tym pewnie wszyscy się identyfikujemy). Naszym celem może być stworzenie wspólnej wizji. Ale samo stworzenie wizji nie jest powodem radości. To tylko sygnał, że nasza dziedzina życia, jaką jest rodzina, rozwija się we właściwym kierunku.

Innym przykładem może być kariera zawodowa. Postawienie sobie celu w postaci zarobków o odpowiedniej wysokości nie oznacza, że osiągnąwszy ten cel przestajemy się starać. Jest to wyznacznik, że nasze porządne podejście do wykonywanego zawodu przyniosło efekty. Możemy jednak wciąż się rozwijać,
niekoniecznie po to by więcej zarabiać, ale by w tym co robimy być coraz lepszym.

Taki stały wzrost powinniśmy poprzeć naszymi celami. W kolejnym wpisie napiszę jak konkretnie opisywać takie cele. Ale chciałbym, abyś już dziś na kartce papieru zapisał kilka celów, które chciałbyś osiągnąć (dosłownie 2-3), z dopiskiem jakich dziedzin życia dotyczą. I dlaczego akurat to ma być wyznacznik wzrostu.

Jak chcesz spędzić swoje życie? Część 3 cyklu

Napisany 1 lutego 2010

Jeszcze zanim określimy nasze cele, warto określić priorytety. Każdy z nas ma pewne dziedziny, które uznaje za ważniejsze, podczas gdy na innych nie zależy mu aż tak bardzo. Od tego jakie sfery życia cenimy, zależą nasze cele oraz sposób w jaki będziemy je realizować.

Jakie dziedziny życia możemy wypunktować?

  • Zdrowie
  • Kondycja
  • Rodzina
  • Kariera zawodowa
  • Bezpieczeństwo finansowe
  • Rozwój osobisty
  • Relacje ze znajomymi
  • Popularność
  • Aktywność
  • Duchowość

Nie chodzi o to, aby definiować już dzisiaj, jak powinny te dziedziny wyglądać w naszym przypadku. Dziś zajmijmy się
jedynie określeniem, które z nich są dla nas najważniejsze oraz jak chcemy je ze sobą powiązać.

To bardzo ważne, bo bardzo często, mając już doskonale zaplanowane działania, realizując nasze marzenia krok po
kroku, tracimy balans. Ludzie często tak zachwycają się perspektywą rozwijania jednej ze sfer życia, że pozostałe
zaniedbują. W rezultacie nie osiągają tego, co sobie zamierzyli.

Nasze cele są istotne, ale wszystkie znajdują się w obrębie tych dziedzin, które uznajemy za ważne. Jeśli więc najpierw
nie określimy, co jest dla nas priorytetem, może się później okazać, że będziemy realizować nasze marzenia w dziedzinie, która jest dla nas mniej ważna niż jakaś inna, którą zaniedbujemy.

Czy widzisz ten kolejny krok w zmianie perspektywy? Porównując Twoje życie do ogrodu: nie wszędzie sadzisz
najwspanialsze kwiaty. Część ogrodu pokryta jest trawnikiem. Ale jeśli zawczasu nie zaplanujesz która część tego ogrodu ma być bardziej zagospodarowana, a która mniej, może się okazać, że tuż obok pięknych róż będą rosły krzaki chwastów. Zaburzając całą harmonię.

Już wkrótce - seria o zarządzaniu sobą w czasie

Napisany 12 stycznia 2010

Od dziś w ramach serii artykułów, postaram się omówić dokładnie zarządzanie sobą w czasie. W ramach cyklu na blogu pojawi się kilkanaście wpisów(1-2 na tydzień) poruszających tą tematykę. Mam nadzieję, że się Wam spodobają ;) Wkrótce udostępnię te materiały również w formie kursu e-mailowego

Dlaczego nie oszczędzaniu czasu? To jest właśnie jedna z pułapek językowych, które prowadzą nas do tracenia cennych chwil.

Wyjaśnię to dokładnie w kolejnych wpisach, dziś chciałbym przedstawić Ci kilka zagadnień, które po kolei będziemy omawiać w trakcie tego cyklu.

  • Słowa mają moc
  • Twoje cele i marzenia
  • Wybór priorytetów
  • Planowanie długoterminowe
  • Planowanie krótkoterminowe
  • Właściwe proporcje zadań
  • Efektywny odpoczynek
  • Kondycja i zdrowie - ich wpływ na naszą wydajność
  • Dieta
  • Złodzieje czasu
  • Pomocne narzędzia
  • Łączenie czynności
  • Sprawniejsze wykonywanie zadań
  • Pasja!

Na każde z powyższych zagadnień przypadnie przynajmniej jeden artykuł Niektórym z zagadnień poświęcę jednak kilka, wszystkie jednak warto potraktować równie poważne.

Te artykuły zwierać będą moje przemyślenia i wnioski na ten temat, jak i sposoby znalezione w różnych poradnikach, da Ci tylko podpowiedzi, to czy je wdrożysz i wykorzystasz w pełni, zależy tylko od Ciebie. Mam nadzieję że ze zdobytej dzięki temu kursowi wiedzy zrobisz najlepszy użytek.

Inteligencja Emocjonalna - Daniel Goleman

Napisany 8 listopada 2009

Niedawno skończyłem lekturę tej książki, muszę przyznać, że wywarła na mnie niesamowite wrażenie. Książkę łatwo się czyta, choć zawiera wiele informacji stricte naukowych. Jednocześnie skupia się na typowo życiowych zagadnieniach, sukcesie, szczęściu, gniewie. Inteligencja Emocjonalna, pokazuje, jak różne cechy naszego mózgu, przekładają się bezpośrednio na nasze codzienne nawyki.

Z Mojego punktu widzenia książka choć bardzo prosto napisana- dość dokładnie analizuje zagadnienie naszych emocji, tego jak się kształtują. Jak są wyzwalane, w jaki sposób budujemy nasze wspomnienia i odruchy. Wiele działań, które możemy na co dzień uznać za kompletnie nielogiczne, zostaje tu wytłumaczone. Gniew, strach – jak się okazuje, są to emocje które potrafią „ominąć” nasz logiczny mózg i popchnąć nas do działania, bez logicznego analizowania sytuacji. Z kolei pewne sytuacje wyzwalają w nas pozytywne emocje, czyniąc nas radosnymi, twórczymi i pełnymi energii.

To wszystko jest ze sobą powiązane i Goleman w swojej książce szczególnie to podkreśla. Tłumaczy jak jeden bodziec potrafi całkowicie zachwiać naszym odbiorem sytuacji, a przez to np. zrujnować długo zaplanowane negocjacje.

Ciekawe były przykłady ludzi, którzy choć doskonale radzili sobie z zadaniami logicznymi, w normalnym życiu nie potrafili sobie kompletnie poradzić. Brak owej inteligencji emocjonalnej, został pokazany jako główna przyczyna porażki. To z kolei zachęca do postrzegania naszych emocji, jako kluczowego elementu naszego sukcesu.

Oczywiście jest to bardzo uogólniona recenzja. Z pewnością wielu z Was, czytało już tą książkę. Tych którzy nie mieli okazji, gorąco do tego zachęcam.

Lekturę polecam każdemu, kto chce rozwinąć w sobie dobre nawyki i nauczyć się lepiej współpracować z innymi, lub opanowywać skuteczniej własne (często zbyt gwałtowne) emocje.

Napoleon Hill - Szesnaście tomów Praw Sukcesu

Napisany 5 października 2009

Dzisiaj poznasz pierwsze dwa z szesnastu PRAW SUKCESU, będących rezultatem uważnej analizy życiowego dorobku ponad stu mężczyzn i kobiet, którzy osiągnęli niezwykły sukces w swoim życiu. Napoleon Hill, autor publikacji, którego chyba nie trzeba specjalnie przedstawiać, poświęcił 15 lat na zbieranie, klasyfikowanie i organizowanie PRAW SUKCESU, opierając się na życiu i osiągnięciach takich ludzi jak Henry Ford, Andrew Carnegie czy John D. Rockefeller. Teraz Ty także możesz poznać Prawa, których stosowanie odmieniło życia, kariery i losy wielu ludzi w ciągu ostatnich blisko 100 lat.

Prawa Sukcesu - Tom I oraz Tom II

Pierwsze dwa tomy w pełnym brzmieniu możesz kupić tutaj.