Nie zawsze pośpiech popłaca
Napisany 1 września 2009Nie zawsze pośpiech popłaca - taka myśl dotarła do mnie już jakiś czas temu. I rzeczywiście, w każdej dziedzinie naszego życia cierpliwość prowadzi do lepszych efektów, aniżeli dziki i nierozsądny zapał. Tym razem omówię to na przykładzie biznesu i przychodu pasywnego.
Wielu, zarówno młodych, jak i starszych ludzi, w pewnym momencie wpada w zachwyt nad perspektywami zarabiania np. przez Internet lub MLM. Często zdarza się, że taka osoba zakłada konto (zapisuje się do MLM-u) i rozpoczyna z dziką namiętnością rekrutowanie kolejnych członków. “Bo przecież nie chodzi o to żeby pracować, tylko żeby mieć przychód pasywny”.
Takie oczekiwanie jest z jednej strony zrozumiałe, z drugiej nielogiczne. Bo skąd osoba będąca do tej pory zaangażowana w innej pracy, nagle ma zdobyć know-how dotyczący sprzedaży w danym MLM, a co dopiero mówić o tworzeniu skutecznie działającej sieci?
W przypadku działań w ramach programu partnerskiego takim know-how może być np.:
- Umiejętność zakładania stron internetowych
- Zrozumienie podstawowych pojęć związanych z Internetem
- Podstawy pozycjonowania stron
- Umiejętność pisania tekstów sprzedażowych
Z kolei w przypadku rzeczywistej sieci MLM, wiedza specjalistyczna dotyczyć może:
- Produktów oferowanych w sieci
- Ogólnie dziedziny z którą związane są produkty
- Komunikacji i sprzedaży
- Utrzymywania relacji z klientem
Ta wiedza nie jest oczywista i wiele osób zniechęca się do programów partnerskich z powodu braku efektów. Brak efektów może jednak wynikać z ich niekompetencji, a nie braku potencjalnych klientów.
Podobnie w przypadku budowania przychodu pasywnego - pośpiech nie jest wskazany. Jeśli ktoś zaraz po przeczytaniu książki Kiyosakiego rzuca się w wir pracy z planem “milion złotych za 12 miesięcy”, może się zawieść (oczywiście zdarzają się wyjątkowo pomysłowi przedsiębiorcy, którzy taki cel realizują). Zamiast podejść do sprawy na spokojnie, dokształcając się i przygotowując długofalowe plany, podejmowanie szybkich i nieprzemyślanych akcji zmienia nasz zapał w zgorzknienie.
Jeśli więc dopiero zainteresowaliśmy się tematem MLM-ów i programów partnerskich, to entuzjastyczne rzucanie pracy nie jest dobrym wyjściem. Dopóki brak nam pewnej wiedzy warto poczekać z rzucaniem się na głęboką wodę, a nasze oczekiwania dostosować do realiów.
Warto przy tym wykorzystać efekt śnieżnej kuli. Być może nasze pierwsze przedsięwzięcia w e-biznesie okażą się niepowodzeniem, ale kolejne projekty nakładają swoje efekty na siebie, tworząc potężne zaplecze. Dzięki niemu kolejne projekty łatwiej będzie realizować. Cierpliwe realizowanie kolejnych zadań, nawet jeśli na efekty finansowe trzeba będzie jeszcze poczekać, daje znacznie lepsze rezultaty, niż słomiany zapał, który po kilku miesiącach wygasa.
Wytrwałe dążenie do celu, to moim zdaniem klucz do sukcesu, zarówno w e-biznesie, jak i w każdym innym przedsięwzięciu.
Taki spokój i wytrwałość cechują właśnie osoby, które latami wypracowują potężny i stabilny przychód pasywny, zbudowały markę lub międzynarodowe przedsiębiorstwo. Zamiast próbować zrobić wszystko od razu, pozwalają by czas działał na ich korzyść.
Właśnie z tym problemem borykam się od jakiegoś czasu. Zauważyłem, że wiele otaczających mnie przedmiotów rozprasza moją uwagę, czyniąc mnie mniej wydajnym w pracy. Warto zdefiniować takie rzeczy i pozbywać się ich sukcesywnie. Co to może być?

