18
lutego
2009

Pracować mniej, ale lepiej

Do sukcesu bez żadnej pracy? Moim zdaniem to mit. Jednak zgadzam siÄ™ z wieloma “znawcami” - czyli autorami książek o sukcesie, że tym co prowadzi do celu nie jest ilość pracy.

Decydujące czynniki, od których zależy realizacja danego marzenia to moim zdaniem:

  • Jak efektywnie wykorzystujesz czas pracy- to jak bardzo skupiamy siÄ™ na innych, nieistotnych zajÄ™ciach.
  • Ile czasu marnujesz, tracÄ…c nie tylko czas, ale i siÅ‚y, zapaÅ‚, gotowość do dziaÅ‚ania.
  • Jak bardzo jesteÅ› skupiony/na na celu - czy dziaÅ‚asz konkretnie, czy też wykonujesz mnóstwo niepotrzebnych dziaÅ‚aÅ„ przy okazji - np. rozwijajÄ…c szczegóły projektu, które sÄ… de facto nieistotne. Nie chodzi tu o marnowanie czasu pracy, ale o strategiczne dziaÅ‚anie w niewÅ‚aÅ›ciwym kierunku.
  • Czy stawiasz sobie bariery - tych barier jest wiele. OgraniczajÄ…c swojÄ… kreatywność, wytracajÄ…c pewność siebie na drobnych porażkach, możesz skutecznie sabotować realizacjÄ™ swoich marzeÅ„.
  • Czy na prawdÄ™ chcesz osiÄ…gnąć to, do czego dążysz - ciężko jest pracować, dziaÅ‚ajÄ…c wbrew samemu sobie.
  • Czy pracujesz sam, czy też współpracujesz z innymi - czÄ™sto cele przekracza możliwoÅ›ci jednego czÅ‚owieka.
  • Czy Twoje cele oparte sÄ… na pragnieniach, czy wyolbrzymionych zachciankach - cele mogÄ… być dalekie, ale powinny być realne.

Oprócz samej wydajnoÅ›ci naszej pracy i ukierunkowania na cel, duże znaczenie moim zdaniem ma nasza postawa. Gotowość podjÄ™cia wytrwaÅ‚ego wysiÅ‚ku i odÅ‚ożenia wÅ‚asnych korzyÅ›ci w czasie. Czasem wrÄ™cz porzucenia swojej aktualnej, komfortowej sytuacji. Historie ludzi, którzy odnieÅ›li sukces, czy to finansowy, czy też spoÅ‚eczny lub polityczny, nigdy nie sÄ… proste. MaÅ‚o kto doszedÅ‚ do fortuny, ot tak. Wielu obecnych milionerów miaÅ‚o w swoim życiu okres, kiedy nie myÅ›leli o inwestycjach, tylko o przetrwaniu. Droga do speÅ‚nienia marzeÅ„ to nie tylko “wyobraź sobie a spadnie Ci z nieba” ani “zrób tak, żeby nic nie robić”. Nawet wÅ‚aÅ›ciciele firm, którzy mogÄ… odpoczywać, podczas gdy ich biznes dziaÅ‚a, dochodzÄ… latami do tego stanu. Problemem bywajÄ… gÅ‚upie postanowienia.

SzanujÄ™ ludzi o dużych oczekiwaniach. LubiÄ™ gdy ktoÅ› mierzy wysoko. Nie mam nic przeciwko wizjonerom. Niestety, wielu ludzi idzie za bardzo w kierunku “marzenia o sukcesie” i stawia nierealne, demotywujÄ…ce i niebezpieczne wrÄ™cz cele.

Dlaczego o tym piszę? Bo być może w kilku dotychczasowych artykułach na PowerBlogu, nie wszystko na ten temat wyjaśniłem.

Warto uczyć się o motywacji, poznawać swoje możliwości, rozwijać swoje marzenia i osiągać cele. Ale ostatnio spotkałem się z kilkoma wypowiedziami (w tym wypadku na blogach o sukcesie), zakładającymi niebotyczne wzrosty zysków np. z programów partnerskich.

Czy jesteś gotów na sukces?

Wiele osób nie stawia sobie tego pytania. Widzą siebie jako właścicieli wyjątkowo prężnych przedsiębiorstw, liderów olbrzymich grup w MLM-ach, lub twórców najpoczytniejszych stron. Nie zastanawiają się jednak, czy mają dość wykształcony charakter, wystarczająco dużo wiedzy i doświadczenia, żeby poradzić sobie w takiej sytuacji.

Prawda jest taka, że nikt, od razu nie stworzy prężnego biznesu. Ciężko jest współtworzyć MLM w ciągu roku budując olbrzymią sieć, jeśli nie umie się współpracować z innymi. A już z pewnością, stworzenie popularnego serwisu (bez milionów na start), wymaga dużo cierpliwości i gotowości do nauki.

Dlatego stawianie przed sobą nienaturalnie dużych celów, może wręcz przyczynić się do porażki. Możemy nie osiągnąć wyznaczonego celu i stracić zapał. Jeśli jednak uda nam się dojść do oczekiwanych rezultatów, jest spora szansa, że nie zdołamy podtrzymać zbyt szybko rosnącej konstrukcji.

Dopóki beton nie zwiąże, nie wolno budować wyżej. Tak samo jest z każdym innym projektem. Dopóki nie opanujemy podstaw, ciężko będzie prowadzić bardziej zaawansowane działania.  Jeśli więc ktoś zarabia na stronie kilkadziesiąt złotych miesięcznie, to oczekując w następnym miesiącu wzrostu zysków do kilku tysięcy złotych, próbuje przeskoczyć kilka etapów rozwoju strony.

Na wszystko jest właściwa pora.

Niezależnie jakie marzenie chcemy zrealizować, musimy o tym pamiętać. A wręcz powinniśmy brać pod uwagę tempo w jakim to marzenie zbliża się do nas. O ile większość ludzi myśli o posiadaniu dzieci to chyba wszyscy zgadzamy się że 13 lat to za mało na ojcostwo (Ostatnia afera z Wielkiej Brytanii).

Chęć speÅ‚nienia marzeÅ„ nie powinna tÅ‚umić zdrowego rozsÄ…dku. A porzucenie racjonalnego podejÅ›cia na rzecz “chcÄ™ mieć wszystko jak najszybciej” to prosta droga do klÄ™ski.

Stopniowy rozwój, jest lepszy niż skokowy wzrost. Takie nagłe wzloty, często kończą się równie spektakularnymi upadkami. Natomiast wypracowane latami marzenia, są dużo trwalsze, bo nie wynika już tylko z korzystnych warunków.



Napisane przez: Michał Mietliński

Komentarze


W 100% zgadzam siÄ™, że regularny, stopniowy rozwój ma dużo lepsze skutki niż nagÅ‚y wzrost. Najlepiej to widać na przykÅ‚adzie osób wygrywajÄ…cych w lotka… kiedy to po paru latach wracajÄ… do swojego wyjÅ›ciowego statusu majÄ…tkowego. Sukces jest efektem regularnego dziaÅ‚ania, nawyku. Chwilowe zrywy i “chcenia” objawiajÄ… siÄ™ jako np. efekt jojo w odchudzaniu.
Trudno mi siÄ™ natomiast zgodzić z wyznaczaniem tylko “realnych” celów i podążaniu tylko w kierunku “realnych” marzeÅ„. Marzenia majÄ… to do siebie, że sÄ… wÅ‚aÅ›nie nierealne… na danÄ… chwilÄ™. Badania przeprowadzone przez autora jednej z metod wyznaczania celów (SMART), pana Locke, wskazujÄ…, że wyznaczajÄ…c sobie trudniejsze zadania, bardziej skomplikowane cele nasza motywacja do dziaÅ‚ania jest wiÄ™ksza niż w przypadku zadaÅ„ Å‚atwych, którymi możemy siÄ™ szybko znudzić (pisze o tym szerzej w jednym z moich ostatnich postów) lub które po chwili tracÄ… swojÄ… “atrakcyjność” lub “istotność”. Ponadto, coÅ› co teraz, w danej chwili może siÄ™ wydawać nierealne i odlegÅ‚e, kiedy zaczniemy planować, rozbijać ten cel na drobniejsze “kawaÅ‚ki”, koncentrować całą uwagÄ™ na zadaniu w efekcie może okazać siÄ™ dużo Å‚atwiejsze niż poczÄ…tkowo przypuszczaliÅ›my.

Najważniejsze jest chyba tylko to, żeby każde marzenie, każdy cel byÅ‚ “nasz”, a dążenie do niego byÅ‚o naszÄ… pasjÄ… - wtedy nawet te zbyt ambitne z pozoru cele stajÄ… siÄ™ osiÄ…galne.

(powyższa wypowiedz nie dotyczy oczywiÅ›cie “zajÅ›cia” z UK - jestem przekonany, że bliżej temu do patologii niż do realizacji marzeÅ„ życiowych, i nie do koÅ„ca postrzegam to jako dobry przykÅ‚ad w tego typu artykule)


Można przyjąć, że regułą jest stopniowe dochodzenie do pełni sukcesu, a wyjątkiem od niej szybki skokowy sukces. Wg mnie relacja 97% pierwszego do 3% drugiego.


Odwiecznie poszukiwane rozwiązanie jak dobrze zarabiać, osiągnąć sukces nic nie robiąc :) :). Ja myślę, że to w pewnym sensie możliwe, ale najpierw jednak trzeba włożyć sporo pracy, a później dopiero czerpać z tego korzyści. Pracoholizm też jest zły i paranoiczne liczenie czasu. Trzeba zorganizować wszytko, tak żeby inni na nas zarabiali. Aczkolwiek wielu ludzi ulega w tym momencie pazerności, chcąc ciągle więcej i więcej, tylko po co???

Co do skokowego/szybkiego sukcesu to w pełni się zgadzam, często kończy się upadkiem.

Zostaw komentarz

(wymagane)


(wymagane)





PodglÄ…d komentarza: