03
kwietnia
2008

Europa… wspaniaÅ‚a idea integracji czy powolny koniec okresu Å›wietnoÅ›ci?

Idea integracji europejskiej, powstała po drugiej wojnie światowej, jest ideą jak najbardziej poprawną, swoboda wymiany dóbr i usług, swobodny transport wewnątrz, silna gospodarka, tolerancja. Trudno stwierdzić że którykolwiek z podstawowych postulatów unijnych jest zły. Perspektywa skakania z jednego kraju do drugiego na samym dowodzie osobistym jak najbardziej mi się podoba. Tolerancji nie skrytykuję - choć moim zdaniem została źle zrozumiana (stała się chorą poprawnością polityczną - schlebiającą tym których się do tej pory krytykowało - zamiast zastanowić się czemu byli oni krytykowani). Nie jest to problem o którym chcę pisać.

Chciałbym napisać coś o idei silnej gospodarki, wprowadzonej w unii, idei moim skromnym zdaniem wprowadzonej w sposób idiotycznie konserwatywny i nieskuteczny. Bo o ile pieniądze płyną strumieniami - to idea gospodarki centralnie sterowanej nigdy mi się nie podobała. Jeśli ktokolwiek wątpi w centralne zarządzanie gospodarką unii to niech odpowie, dlaczego wszędzie mają być jednolite podatki- ujednolicane w górę a nie w dół, czemu dopłaca się rolnikom do nieopłacalnych zbiorów, czemu wspomaga się firmy tworzące nieopłacalne produkty? Przecież zawsze będą bogatsi i biedniejsi. Ja osobiście wolę dać biednym szansę, traktować ich na takich samych warunkach. Nie krytykuję budowy oczyszczalni, ale zastanawia mnie, czemu nie zwraca się uwagi na to, że jedzenie w Polsce zdrożało o wiele więcej, niż wzrosły płace, ale krytykuje się emigrację. Ludzie wolą żyć na poziomie, gdzieś indziej, niż posłusznie siedzieć w domu i patrzeć jak drożeje chleb, i żadne dopłaty tego nie zmienią.

Moim zdaniem unia niejako twierdzi “dajmy biednym pieniÄ…dze bogatszych i wszyscy bÄ™dÄ… szczęśliwi” - osobiÅ›cie traktujÄ™ to jako obrazÄ™ dla gospodarki wolnorynkowej. A gdzie zasada “jak sobie poÅ›cielesz tak siÄ™ wyÅ›pisz” a gdzie możliwość rozwoju? JeÅ›li rozwój ma być sterowany z jednego miejsca, to nigdy nie bÄ™dzie szybki. Dopóki w europie jest “porzÄ…dek” - w znaczeniu mixu socjalno kapitalistycznego. Dopóty Europa nie ruszy z kopyta na przód - a jeÅ›li nie ruszymy, to wÅ‚aÅ›nie unia stanie siÄ™ reliktem przeszÅ‚oÅ›ci. Tak jak pierwsi ludzie pochodzili z afryki, która choć nazywana kolebkÄ… ludzkoÅ›ci jest… hmm… zapomniana odrobinÄ™, tak i UE może stać siÄ™ krainÄ…, w której kiedyÅ› rozkwitÅ‚a ludzkość(stwierdzenie oczywiÅ›cie wyolbrzymione, biorÄ…c uwagÄ™ fakt, jak bardzo w przeszÅ‚oÅ›ci kraje Azji nas wyprzedzaÅ‚y). Europa nadaÅ‚a obecny kierunek Å›wiata. JeÅ›li chcemy by tak pozostaÅ‚o, nie możemy zabarykadować siÄ™ coraz wyższymi podatkami.

Jeśli tak pozostanie, to w końcu wyjadę. Nie zamierzam oddać wolności za komfort.

Ale jeśli Europa zacznie działać, to może odzyskać swoją dawną świetność. Wciąż możemy wyznaczać wzór prowadzenia państwa, zmiany są jednak konieczne.



Napisane przez: Michał Mietliński

Komentarze


Co do rolników, to w sumie oni się najbardziej sprzeciwiali wejściu Polski do unii, a najwięcej czerpią z tego korzyści.
Też wielu rzeczy w polityce unijnej wydaje mi się absurdalne. Przykładowo te limity emisji, no trzeba dbać o środowisko, ale Polska musi mieć czas na dostosowanie się, a Stany i Chiny i tak to mają w d.. Drugi przykład Dolina Rospudy.

Zostaw komentarz

(wymagane)


(wymagane)





PodglÄ…d komentarza: