03
października
2009

Freakonomia - recenzja

W ramach pisania na Power Blogu nie obejdzie się bez recenzji ciekawych książek, które przeczytałem (na te nieciekawe szkoda miejsca). Jedną z ciekawszych książek które wpadły ostatnio w moje ręce jest Freakonomia(dostępna w one pressie - a jak ktoś dopyta to powiem gdzie kupić dużo taniej ;) ).

Sama książka to popularnonaukowe wnioski z kilku badaÅ„ statystycznych przeprowadzonych w USA. Brzmi strasznie? A co jeÅ›li powiem że jednym z przykÅ‚adów jest analiza sieci dilerów narkotyków i przyrównanie jej do standardowej franczyzy(np. Mc Donald’s-a)? Robi siÄ™ ciekawiej.

I to mnie urzekÅ‚o w tej książce. Å»yciowe i racjonalne podejÅ›cie do badaÅ„ i statystyk. Nie jako do czegoÅ› co można odÅ‚ożyć na półkÄ™, ale jako do danych, które pozwalajÄ… wnioskować. Rzadka umiejÄ™tność tu zestawiona z innymi “urwanymi z choinki” teoriami, które wymyÅ›lamy, zamiast analizować fakty.

Książka ciekawa bo promuje obiektywizm. Pokazuje że metody na które moralność nie musi nam pozwalać, mogÄ… być skuteczne, a rzeczy które popularyzujemy jako “prawdziwe dobro” mogÄ… być tylko wymysÅ‚em bez przeÅ‚ożenia na rzeczywistość.

Jak czytać liczby a dokładniej, jak dostrzegać to, co się za nimi znajduje. To główna treść tej książki.
Zapewne nie zmieni ona życia, ale jako książka popularno naukowa jest warta polecenia, zapewniła miły wieczór.



Napisane przez: Michał Mietliński

Komentarze


Kupiłem kiedyś Freakonomics na wyprzedaży w UK za pół funciaka i niestety leży tylko na półce i zbiera kurz. Twój wpis mnie jednak pozytywnie zmotywował. Swoją drogą nie sposób nie być zaintrygowanym tytułami rozdziałów. Mój ulubiony to: dlaczego dealerzy narkotyków ciągle mieszkają ze swoimi matkami ;-)

Zostaw komentarz

(wymagane)


(wymagane)





PodglÄ…d komentarza: