Freakonomia - recenzja
W ramach pisania na Power Blogu nie obejdzie się bez recenzji ciekawych książek, które przeczytałem (na te nieciekawe szkoda miejsca). Jedną z ciekawszych książek które wpadły ostatnio w moje ręce jest Freakonomia(dostępna w one pressie - a jak ktoś dopyta to powiem gdzie kupić dużo taniej
).
Sama książka to popularnonaukowe wnioski z kilku badaÅ„ statystycznych przeprowadzonych w USA. Brzmi strasznie? A co jeÅ›li powiem że jednym z przykÅ‚adów jest analiza sieci dilerów narkotyków i przyrównanie jej do standardowej franczyzy(np. Mc Donald’s-a)? Robi siÄ™ ciekawiej.
I to mnie urzekÅ‚o w tej książce. Å»yciowe i racjonalne podejÅ›cie do badaÅ„ i statystyk. Nie jako do czegoÅ› co można odÅ‚ożyć na półkÄ™, ale jako do danych, które pozwalajÄ… wnioskować. Rzadka umiejÄ™tność tu zestawiona z innymi “urwanymi z choinki” teoriami, które wymyÅ›lamy, zamiast analizować fakty.
Książka ciekawa bo promuje obiektywizm. Pokazuje że metody na które moralność nie musi nam pozwalać, mogÄ… być skuteczne, a rzeczy które popularyzujemy jako “prawdziwe dobro” mogÄ… być tylko wymysÅ‚em bez przeÅ‚ożenia na rzeczywistość.
Jak czytać liczby a dokładniej, jak dostrzegać to, co się za nimi znajduje. To główna treść tej książki.
Zapewne nie zmieni ona życia, ale jako książka popularno naukowa jest warta polecenia, zapewniła miły wieczór.



4 października 2009 o godz. 14:36
Kupiłem kiedyś Freakonomics na wyprzedaży w UK za pół funciaka i niestety leży tylko na półce i zbiera kurz. Twój wpis mnie jednak pozytywnie zmotywował. Swoją drogą nie sposób nie być zaintrygowanym tytułami rozdziałów. Mój ulubiony to: dlaczego dealerzy narkotyków ciągle mieszkają ze swoimi matkami