Inwestowanie runda I - inwestowanie jest próbą okiełznania zachłanności
No niby oczywiste, nieprawdaż? Ale… o co tak naprawdę w tym chodzi, niewielu z nas wie, a jeszcze mniej wprowadza w życie, bo oczywiście, zarówno Ty jak i Ja wiemy, że nie można być chciwym, pieniędzy jednak nigdy za dużo, a zazwyczaj wręcz za mało. I tu właśnie jest pogrzebana największa mina, na którą często wchodzą niedoświadczeni inwestorzy. Ludzie z kasą, ale chyba bez pomysłu. Lub co gorsza nieświadomi tego, że My, ludzie, zawsze chcemy więcej.
Inwestowanie polega na robieniu większej ilości pieniędzy, z tych pieniędzy które się ma…. Oczywiście, tylko gdzie postawić granice między rozsądkiem a chciwością? Między odwagą i głupotą? Między oszczędnością a skąpstwem? Tak, to właśnie sprawia że pośród tysięcy ludzi z kasą, tak niewielu jest inwestorów. Ja nim nie jestem - z żalem muszę przyznać - choć wciąż mam nadzieję znaleźć się w tym szlachetnym gronie jak najszybciej. Niestety! Inwestor, to nie jest człowiek z szałową plakietką ani certyfikatem doradcy finansowego. To nie jest biznesmen który pieniądze chce gdzieś ulokować. Inwestorem niestety nie można zostać - dostać się na tajną listę i w swojskim otoczeniu innych inwestorów dyskutować o nie-inwestorach… inwestorem trzeba się stać. Inwestorem jest osoba która znalazła równowagę, niezależną od pieniędzy. I nauczyła się ich używać, tak samo jak używa się młotka. Inaczej było by to zatrudnianie alkoholika jako sprzedawcy w monopolowym.
Ideałem byłby oczywiście, człowiek traktujący pieniądze w dokładnie taki sposób jak inne narzędzia. Patrzący na tysiące przelewające się na koncie z taką samą dozą emocji co na łopatę w komórce. Niezbyt realne, ale zawsze jest to jakiś wyznacznik.
Więc czym jest inwestowanie? Ciężką pracą. Nie dość że angażującą siły fizyczne i umysł, to wymagającą ciągłego wysiłku psychicznego, potrzebnego do okiełznania pieniędzy i emocji, które wnoszą do życia.
Trochę filozoficznie, ale praktyka jest bardzo prosta:
- Kiedy ostatnio wydałeś pieniądze na coś co nie było ci potrzebne?
- Kiedy ostatnio zdenerwowałeś się bo straciłeś pieniądze?
Pierwsze pytanie dotyczy woli, a drugie emocji. Czy rozumiesz już o co mi chodzi? O wpływ jaki pieniądze mają na nas, czy jesteśmy tego świadomi czy nie, i o to, że im więcej mamy z nimi do czynienia, tym mniejsze szczegóły robią większą różnicę.
Każdy z nas może zarobić pieniądze, ale nie każdy z nas potrafi je okiełznać, a to właśnie, stanowi podstawę bycia inwestorem. To właśnie odróżnia, ludzi którzy kierowani są pragnieniem zysku, od ludzi którzy opanowują swoje pragnienia, aby osiągnąć zysk.
Dlatego zachęcam Cię dzisiaj. Spróbuj zastanowić się co dla Ciebie jest naprawdę ważne, i nie pozwól żeby cokolwiek (zwłaszcza pieniądze) ci to przesłoniły. Możesz zyskać bardzo wiele. A na pewno unikniesz strat w swoim sercu.



Komentarze
Brak komentarzy.
Zostaw komentarz