25
kwietnia
2008

Inwestowanie w monety - alternatywne źródło dochodu?

Inwestowanie w monetyTo, co przeczytałem ostatnio w jednym z najnowszych e-booków jest po prostu genialne! Nie przypuszczałem nawet, że inwestowanie w monety może być tak intratne. Historia pokazuje, że na tym biznesie bardzo ciężko jest stracić - no chyba, że ktoś się bardzo o to postara. Oczywiście należy także wziąć pod uwagę fakt, że dane z przeszłości nie gwarantują tego, że historia będzie się powtarzać. Chciałbym w tym artykule napisać kilka słów na ten temat…

Tak naprawdę o możliwości lokowania swojego cennego kapitału w monety dowiedziałem się już kilka miesięcy temu z jednego z polskich e-zinów. Niestety artykuł ten był na tyle chaotyczny i mało konkretny, że wcale mnie ten temat bliżej nie zainteresował. Powiedziałbym nawet, że nie zachęcił do dalszych poszukiwań.

Tymczasem okazuje się, że zyski w wysokości kilkudziesięciu procent rocznie, to nic nadzwyczajnego. Co powiesz na fakt, że jedna z okolicznościowych 2-złotówek zyskała na wartości 32500% w ciągu 12 lat? To wręcz nieprawdopodobne, a jednak! Oznacza to, że kupując woreczek (czyli 100 sztuk) tych monet po cenie emisyjnej, zarobilibyśmy 65.000 zł. Niby to aż 12 lat, ale chyba wysokość zysków jest warta takiego oczekiwania.

Oczywiście powyższy przypadek jest jedyny w swoim rodzaju i wcale nie chcę nikogo przekonywać, że każda moneta tak bardzo przybiera na wartości. Bo tak nie jest. Nie mniej jednak na każdej można de facto zarobić. Ile? A to już zależy od tego, kiedy ją kupimy. Oczywiste jest to, że im wcześniej, tym lepiej. Największą okazją jest naturalnie dzień emisji danej monety przez Narodowy Bank Polski. Wówczas możemy nabyć ją najtaniej. Warto korzystać z tego typu możliwości - jeżeli tylko mamy na to czas oraz możliwości.

Samo stanie w kolejce jednak nie wystarczy. Często zdarza się, że nie wiemy, która moneta jest godna zainteresowania. Wyczytałem, co zdaje się potwierdzać także logika, że najważniejszy jest nakład. Innymi słowy: im moneta rzadsza, tym droższa. Tak naprawdę grupą docelową w przypadku numizmatyki są kolekcjonerzy. A oni zawsze będą dążyli do tego, aby nie przegapić żadnego okazu. Jak wiadomo, gdy popyt przewyższa podaż - cena rośnie. To właśnie czyni numizmatykę bardzo dochodową gałęzią inwestycji.

Natomiast z powyższego akapitu wynika również jeden bardzo ważny fakt. Ponieważ kolekcjonerzy stale dążą do uzupełniania własnych zbiorów, bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się tak zwane serie monet. To także może być dla nas cenna informacja - jako dla przyszłych inwestorów. Myślę, że taki krótki artykuł powinien zachęcić Cię do zgłębiania tej wiedzy - na pewno warto. Taka forma lokowania kapitału mi osobiście bardzo przypadła do gustu. Być może także w Tobie zaszczepi pozytywnego i dochodowego bakcyla?

Więcej informacji w e-booku “Inwestowanie w monety”:

Pobierz darmowy fragment Zamów już teraz!



Napisane przez: Adam Hycnar

Komentarze


[...] O  zarabianiu na numizmatyce pisaliśmy już wcześniej(Czy w monety nadal warto inwestować? / Inwestowanie w monety - alternatywne źródło dochodu?). Choć obecnie ceny na wiele emitowanych monet nie zachwycają, to niektóre monety mogą być [...]


Kiedyś jak stałem w kolejce w banku przepuściłem pana który zakupywał kilka monet wydanych przez bank polski. Teraz wiem że nie był to kolekcjoner bo zakupił wszystkie jakie były i po kilka sztuk różnych. Bardzo ciekawy artykuł. pozdrawiam :)


Ciekawe kiedy i czy, powróci jeszcze ten szał na monety jaki obserwowaliśmy 2 lata temu. Pamiętam jak kupiłem 100 Sokołów po 110 zł. sztutkę i sprzedałem je w tym samum dniu po 280 zł. = MASAKRA … teraz te sokoły są po 100 zł. :D

Zostaw komentarz

(wymagane)


(wymagane)





Podgląd komentarza: