Nod – czyli sampling antywirusa i recenzja.
Dostałem niedawno propozycję przetestowania i zrecenzowania antywirusa NOD – nie narzekam na nadmiar produktów do przetestowania, więc zgodziłem się napisać co nieco na ten temat. Choć sampling z zasady jest już w pewnym stopniu subiektywny, postaram się jednak opisać antywirus możliwie rzetelnie.
Wstęp – czyli dlaczego zgodziłem się testować antywirus.
Jako osoba o małych potrzebach w tym temacie, korzystałem do tej pory z bezpłatnego Avasta, jednak jak wiadomo, bezpłatne = dalekie od ideału, Avast po prostu z niektórymi wirusami sobie nie radził, choć i tak go lubię.
NOD to jednak inna kategoria, jest płatny, ale w zamian za to oferuje poziom z najwyższej półki dostępnej dla zwykłego użytkownika, poza NODem na rynku są chyba tylko 2-3 konkurencyjne programy, a pozytywne opinie o programie dotarły do mnie na długo przed samplingiem.
Co podoba mi się w NOD zie?
1.Prostota obsługi – dla osoby, która nie ma czasu/ochoty/wiedzy/chęci bawić się w szczegółowe ustawienia antywirusa, NOD oferuje prosty interfejs, kilka kliknięć i ochronę na naprawdę przyzwoitym poziomie;
2.Skuteczność – jak już wspomniałem – płatny antywirus bije bezpłatne rozwiązania, szczególnie przy ochronie przed oprogramowaniem przynoszonym na pamięci zewnętrznej;
3.Kompleksowość ochrony – wirusy i trojany są naprawdę szybko wyłapywane, skan nowych urządzeń jest z zasady automatyczny (patrz punkt 1), jednym słowem jest to program typu odpal i zapomnij – pozwala skupić się na właściwej pracy.
Co mi się nie podoba?
Z żalem stwierdzam że jest płatny- tą wadę muszę jednak uznać za zło konieczne, bo z czegoś jednak trzeba utrzymać informatyków.
Jak wiadomo, żaden antywirus nie zwalnia z myślenia, ale płatne, pełne rozwiązania, pozwalają myśleć mniej, niż wiele rozwiązań bezpłatnych.
Kilka testów antywirusa opublikuję wkrótce.



14 stycznia 2011 o godz. 13:35
Dobrym darmowym zamiennikiem jest Avast. Cechuje go tak jak Noda duża szybkość działania.