20
października
2010

Komentarze:

1

Mediafun Magazyn

Napisane przez: Michał Mietliński


Maciek Budzich – Mediafun, wydał swój magazy – a w nim dużo fajnych materiałów o social media, marketingu reklamie itp.

Cieszę się że projekt ruszył, bo słyszałem o nim od dawna. Oby dalej się rozwijał.

Zapraszam do przeczytania:

20
października
2010

Komentarze:

5

Gdzie warto szukać dobrych treści

Napisane przez: Michał Mietliński


W chaosie informacji jaki mamy w tej chwili trudno znaleźć to co najcenniejsze, dlatego sam poszukuję na kilka sposobów:
1.Obserwuj blogerów – ekspertów
Blogerzy przefiltrowują wiele informacji, wybierając część najważniejszych, dlatego często czytam wpisy na blogach, oparte na wiedzy „wyłuskanej” z wielu informacji krążących w sieci.

Dzięki temu mogę poznać rzeczy, do których samemu bym się nie dokopał. Odnaleźć ciekawostki spoza swojej specjalizacji a nawet sekrety, które blogerzy z zapałem odkrywają.

2.Czytaj prasę branżową
Prasa branżowa wciąż trzyma poziom, ponieważ pozostaje ściśle redagowana, musi dotyczyć spraw istotnych (być atrakcyjna dla specjalistów) a także ze względu na ograniczone miejsce w czasopiśmie.

Dlatego choć internet jako medium prześcignął czasopisma, to gazety pozostają dobrym źródłem informacji, utrzymanej na dość wysokim poziomie i co ważne, pisanej przez osoby, które zwykle jednak są ekspertami.

Są oczywiście przykre wyjątki – czyli gazety publikujące co się nawinie pod przykrywką wiedzy specjalistycznej, ale to już trzeba rozsądzić samemu.

3.RSS
Przeglądaj wiele, czytaj to co ważne. To taka główna dewiza rss.
Dzięki kanałom mogę sprawdzić nagłówki kilkuset informacji a przy tym wgłębiam się tylko w te, które rzeczywiście przykuły moją uwagę.

Warto dodać do swoich przeglądanych kanałów wiele różnych źródeł, daje to ogólny pogląd o sytuacji w jakiejś branży.

4.Spotkania i rozmowy
Wciąż niezastąpiona metoda. Spotkania z osobami – szczególnie ekspertami, to doskonały sposób na wymianę wiedzy. Mimo artykułów w internecie, wciąż organizowane są konferencje, a za udział w wykładzie trzeba często słono zapłacić. Wiedza najcenniejsza przekazywana jest niemal zawsze z ust do ust.

A skąd wy czerpiecie informacje?

14
października
2010

Komentarze:

9

Jak skutecznie promować bloga, tak by stał się on rozpoznawalny, ew. stał się mainstreamem

Napisane przez: Michał Mietliński


Ten wpis to odpowiedź na konkurs u Jacka Gadzinowskiego

http://www.gadzinowski.pl/skuteczna-promocja-bloga-–-konkurs-z-wbk-bank-zachodnim/

jednak z krótkiej wypowiedzi, zrodziło się coś więcej….

Budowanie rozpoznawalności bloga nie jest oczywistym zagadnieniem, ponieważ mamy do czynienia z wielu zagadnieniami:

  • Natłoku informacji – nasz blog, może po prostu ukryć się w tłumie i nie być nigdy rozpoznawalny;
  • Olbrzymiej ilości treści – jako, że „content is the king” - musimy zwrócić szczególną uwagę na jakość przygotowywanych przez nas materiałów;
  • Zmiennym oczekiwaniom odbiorców;
  • Reaktywny charakter mediów – jest niewiele źródeł informacji, większość mediów kopiuje i przeredagowuje gotowe już materiały.

W efekcie wiele blogów nigdy nie zyskuje popularności, a praca twórcy nie zostaje doceniona.

1.Wiedz dokładnie o czym piszesz, po co piszesz i do kogo piszesz.
Żeby nasz blog stał się rozpoznawalny, lub nawet stał się mainstreamem, musi być jasno kojarzony z branżą lub dziedziną. Dotyczy to klasycznych mediów, które trafiają do konkretnej grupy odbiorców, jest to więc również blogów.

Jeśli zawczasu nie określimy do kogo piszemy, nasz styl, tematyka i sposób publikacji będzie niespójny, można tworzyć bloga o wszystkim, ale nie będzie on rozpoznawalny.
Przykłady:
antyweb.pl – to nowe technologie, startupy i internet, ale już nie porady komputerowe.
Blog.mediafun.pl – to media, ale już nie recenzje filmów

Warto budować blog skoncentrowany na dziedzinie, branży, konkretnych zagadnieniach.
Problem ten dotyczy wielu blogów, które pisane o wszystkim nie da się dookreślić o czym tak na prawdę są.

W ramach dookreślania tematyki warto zapisać sobie:

12
października
2010

Komentarze:

0

Alternatywne Spotkanie Biznesowe

Napisane przez: Michał Mietliński


Ponownie (po przerwie wakacyjnej) ruszyły organizowane przez Michała Toczyskiego i SukcesPro spotkania z cyklu:

“Alternatywne Spotkania biznesowe”

W trakcie tych spotkań uczestnicy mają możliwość zapoznać się z doświadczeniami ludzi od lat pracujących w biznesie, poznać ich spojrzenie na biznes, finanse i rozwój.

Najbliższe spotkanie już dziś!

Dlatego zapraszam:

Warszawa, 12 października 2010, 18:00-20:00

Wyższa Szkoła Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego
ul. Świeradowska 43, Warszawa

A kolejne spotkania?

Obserwujcie na http://www.praktykasukcesu.pl/

20
września
2010

Komentarze:

1

Pokochać rozwiązywanie problemów

Napisane przez: Michał Mietliński


W trakcie ostatniego MJM (w końcu napiszę jakąś recenzję), jak i przy wielu innych okazjach, słyszałem czym jest biznes. Oczywiście definicji jest mnóstwo, ale bardzo wiele to piękne teorie sporządzone, przez specjalistów, którzy w biznesie nic nie zarobili. Wolę więc definicje życiowych specjalistów, którzy biznesu uczyli się często przez własny pot i łzy.

“Biznes to nic innego jak rozwiązywanie cudzych problemów, za odpowiednie wynagrodzenie”.

Trudno mi dać odpowiedni podpis, kto powiedział to jako pierwszy, ale sądzę, że wielu zgodzi się, że ta definicja jest uniwersalna i genialna w swej prostocie.

Zaspokajając jakąś potrzebę, rozwiązujemy konkretny problem. Dzięki temu czyjeś życie, praca, czy firma, zyskują konkretną wartość.

Nasze rozwiązanie może się nazywać produkt, usługa, lub jakkolwiek inaczej, bo nie o rozwiązanie chodzi, tylko o problem.

To bardzo łatwe, więc zwykle zapominamy o tym, i próbujemy ludziom zaoferować nasze produkty. Po co? Po co komuś nasza kosiarka, porada, fundusz inwestycyjny czy przejazd pociągiem. Z wyjątkiem hobbystów, nikogo ten produkt nie interesuje, ludzi interesuje, jaki problem im rozwiążemy, co będą z tego mieć i za ile.

Dlatego choć nienawidzimy problemów, to powinniśmy pokochać ich rozwiązywanie. Potraktować jako sposób na życie. A prędzej czy później zrobimy karierę, czy to na wysokim szczeblu w korporacji, czy poprzez własną firmę.

Co więc powinno cechować nasze podejście?

  • Patrzenie na problem przez pryzmat rozwiązań i naszej gaży z tego tytułu;
  • Szukanie sytuacji win-win;
  • Odnajdywanie realnych korzyści dla klienta, przekraczających poniesione przez niego wydatki;
  • Rozwiązywanie problemów bez przerwy - ciągłe ułatwianie życia innym;
  • Poszukiwanie udoskonaleń w każdej dziedzinie, którą się zajmujemy;
  • Mówienie językiem klienta - mówienie o rozwiązaniach dla niego, a nie produktach od nas.

To tylko kilka sugestii, które możemy znaleźć w niemal każdej książce o sprzedaży. Czy się do nich stosujemy? Często jednak nie, tracąc przez to klientów i pieniądze.

12
września
2010

Komentarze:

5

Ile działasz, a ile rozmawiasz o działaniu?

Napisane przez: Michał Mietliński


To trudne pytanie które stawiam sobie raz na jakiś czas.

Oczywiście można powiedziać, że każdy z nas pracuje, ale czy jest to praca zorganizowana? Czy też wciąż ją organizujemy, kręcąc się  w kółko, omawiając pięć razy co jest do zrobienia, zanim to zrobimy.

Z mojego krótkiego doświadczenia wynika, że większość zadań jestem w stanie wykonać w 5-10 minut od ręki. W praktyce jednak kończy się to na tym, że przepisuję zadanie z listy do listy, układając je w piękne wzorki, zamiast po prostu zabrać się do roboty.

Dlatego zamiast gadać - działajmy!

Niech nasze omówienie postępów będzie podsumowaniem jak dużo jest już zrobione, a nie żalem, że nic jeszcze nie zrobiliśmy, skupmy się na tym, by prace wykonywać szybko, a potem pracujmy nad ich optymalizacją.

Można więc powiedzieć krótko:

Łatwiej ciężko pracującemu pracować wydajniej, niż leniowi w ogóle zabrać się do pracy.

Bądźmy pracowici. Bo to przynosi rezultaty.

A co z pomysłem, co z mądrym podejściem do pracy?

To oczywiście istotne sprawy, ale niezależnie jak dobry jest nasz pomysł, jego realizacja będzie wymagać dużego wysiłku i nie bójmy się go. Często duży wysiłek zadania polega na tym, że robimy wszystko inne, byleby nie zajmować się jego realizacją.

Zacznij działać:

- Wypisz trzy rzeczy do zrobienia na teraz;

- Wykonaj je;

- Znajdź kolejne trzy;

- Zrealizuj je;

- Zrób dłuższą listę i  w cyklach pracy i odpoczynku wykonuj zadania.