30
października
2008

Sampling a wiarygodność

W ramach wypróbowywania platformy blogvertising.pl zamówiłem sampling Software Developer’s Journal i muszę przyznać, że rodzą się we mnie wątpliwości. Nie mam nic przeciw pisaniu recenzji, sampling warto jednak przeanalizować, bo wiarygodność twórcy jest ważniejsza niż otrzymywany produkt.

Przede wszystkim  zadaję sobie pytanie, czy bloger może być szczery podczas pisania recenzji z samplingu. To z pewnością wymaga dużej asertywności. Od Blogera oczekuje się, że będzie pisał pozytywnie na temat otrzymanych produktów, a to nie jest do końca właściwa postawa.

Moim zdaniem bloger powinien traktować produkty z samplingu na równi z przedmiotami znalezionymi, kupionymi, lub otrzymanymi od znajomych. Czy bloger może napisać wtedy negatywną opinię? Powinien, jeśli byłaby prawdziwa. Rzetelność wypowiedzi na temat produktu powinna być  zachowana, nawet kosztem nieotrzymania żadnego kolejnego samplingu. Jest to więc wyzwanie, by stać za swoją opinią, niezależnie czy spodoba się innym, czy nie.

Bloger zatem nawet kosztem wstrzymania samplingu, powinien zachować swoją wiarygodność. To rozwiązuje problem, jego sumienia. Ale czy pozwala to założyć, że wiarygodność blogera wobec czytelników, zostanie zachowana?

Ten problem nie jest tak oczywisty. Na pewno znajdzie się wielu chętnych, by podważyć tą wiarygodność, przy choćby najmniejszym podejżeniu, że bloger nie jest obiektywny. Ale moim zdaniem, opinia takich osób, nie musi wcale być właściwym spojrzeniem. Bloger traktujący sampling jako źródło materiałów, może zachować własną opinię na temat produktu. To co stanowi problem, to przekonanie o tym czytelników. I tego problemu nie rozwiąże profesjonalnie napisana recenzja. Zarzuty są i będą, a blogerzy muszą się z tym pogodzić. Balansują więc między wiarygodnością a zyskiem.

Zamówienie przeze mnie samplingu na czasopismo uważam za wyjście neutralne. Czasopismo to zdecydowanie źródło materiałów na artykuł. A współpraca zakłada recenzję jednego z artykułów, mogę więc spokojnie zachować swoją opinię. Pytanie tylko, na ile wiarygodna będzie w oczach czytelników i  jak ową wiarygodność poprawić.

Temat pozostawiam otwarty, poszukiwania odpowiedzi będą przeprowadzone…



Napisane przez: Michał Mietliński

Komentarze


[...] developer’s journal.O  tym co na ten temat dokładnie sądzę można przeczytać: ” Sampling a wiarygodność“. Jednak by być fair i w sumie wykorzystać fakt, że podjąłem się akcji samplingowej, [...]


[...] Journal - branżowej gazety, której kampanię samplingową zamówiłem miesiąc temu (patrz: wpis na ten temat). Nowy numer pachnący i świeżutki a w [...]


[...] kilka dni temu kolejny numer magazynu, którego sampling zgodziłem się przeprowadzić. Kilka rzeczy mnie zaciekawiło, kilka jest mi obojętnych, są [...]

Zostaw komentarz

(wymagane)


(wymagane)





Podgląd komentarza: