09
września
2008

Seminarium rozwoju osobistego

Seminarium składało się z ośmiu półtoragodzinnych wykładów. Na przemian mówili Witold Wójtowicz, oraz Sebastian Schabowski. Ponieważ opłata wynosiła 397 zł, na seminarium przybyły osoby bardziej zdeterminowane na swojej drodze do sukcesu.W seminarium uczestniczyło ponad 50 osób z różnych miejscowości.

Większości uczestnikom już ta wiedza była po części znana z książek jak np.  The Secret, Bogaty Ociec Biedny Ojciec itp. Niemniej Witold i Sebastian objaśnili nam jeszcze prościej całą teorię, znaną dotychczas z wielu rozproszonych źródeł.

Pierwsza część dotyczyła nastawienia potrzebnego do sukcesu.

Obowiązuje tu prosta zasada. Aby zmienić cokolwiek musimy najpierw zmienić swoje myślenie, jeżeli chcemy zmienić swoje myślenie, musimy wybrać źródła informacji, które na nas mają wpływać.

Co robi większość ludzi? Ogląda telewizję, czyta gazety. Słuchają o tych wszystkich wypadkach, wpadkach, łapówkach, katastrofach i żyją  w strachu, który jest hamulcem w ich życiu. Nawet jeśli zmienią swoje działanie to ich myślenie nadal powoduje że ich życie powraca do takiego samego stanu jak poprzednio. Tacy ludzie wpadają w pętlę.

Ludzie sukcesu nie pozwalają, aby trudności ich powstrzymały.  Patrzą na trudności przez pryzmat marzeń do których dążą.

Ludzie którzy myślą jak bogaci, podchodzący do życia z nastawieniem na sukces, tworzą rzeczywistość wokół siebie. W końcu dzięki działaniu ich życie staje się takie o jakim marzą. Innym słowem musimy PRZEŁAMAĆ WZORCE zmienić nasz subiektywny świat, i zacząć wpływać na rzeczywisty.

Tych marzeń, celów, wartości, które mogą zmienić nasz świat,  możemy szukać wyłącznie w sobie, cały POTENCJAŁ tkwi w nas, trzeba tylko zmienić mentalność.

Z kolei Sebastian wyjaśniał nam, że do szczęścia nie możemy potrzebować samochodu, pieniędzy, domu, drugiej osoby, nawet pracy nad sobą i ambicji. Szczęście jest bezwarunkowe, brakiem nieszczęścia. Twierdzi, że dopiero tak żyjąc, możemy sprawiać, aby nasze życie nie było dobre, ale wspaniałe.

Mając cel problemy odpadną same.

Ponadto Sebastian podkreśla wagę edukacji (samokształcenia), czytania, nauki i pracy (też 80% tego nie lubi). Cokolwiek robimy, to nas przybliża lub oddala od celu. Postawienie sobie jasnych CELÓW (zapisanie ich) jest kluczowe, nie da się osiągnąć do tego nie dążąc. Nie jest istotnie JAK osiągniemy cel, proces (działanie) nie jest decydujący bez ujrzenia w swoich myślach REZULTATÓW.

Zdaniem Witolda  kolejnym aspektem rozwoju jest to, że wychodzimy z dziecięcego etapu emocjonalnego roztrzepania i poprzez KONCENTRACJĘ rozwijamy się, aby kierować się umysłem, a w końcu by już intuicyjnie działać. Powinniśmy dążyć systematycznie do celu.  Mało kto z dnia na dzień osiągnął sukces. W większości przypadków efekty wynikają z tego, że wcześniej długo do nich dążył. Dopiero gdy oddzielimy się od hamującej nas złej mentalności, możemy śmiało podążać do celu.

Sebastian przedstawił nam style życia, oraz modele zarabiania. Najpopularniejszy, etat (90%) jest najbardziej niekorzystny ze względu na koszt alternatywny. Pracując wiele godzin tracimy możliwości które daje wolność. Zachęcał więc by nie kierować się w kierunku zwykłej kariery, ale w kierunku wolności, zarówno życiowej jak i finansowej.

Ważne pytania:

Kim musisz STAĆ SIĘ, aby być milionerem? O ile powinieneś zwiększyć swoją wartość rynkową, i na o ile większą skalę musisz działać?

Następnego dnia Witold mówi o zarządzaniu czasem (tj. zarządzaniu sobą w czasie). ważnym elementem zarządzania czasem jest wzięcie pod uwagę celów długo, średnio i krótko terminowych. Jaki masz być za pięć lat, rok. Jak chciałbyś wpłynąć na swoje życie w najbliższym tygodniu?  Co zrobisz? Czy to co robisz, robisz z pasją, wystarczająco wysokim celem?

Kolejnym tematem omawianym przez Sebastiana była niezależność finansowa.

Jedynym sposobem na jej osiągnięcie jest praca dla celu i inwestowanie w siebie (czasu, pieniędzy na książki, publikacje, seminaria, spotkania, szkolenia). Bez tworzenia wartości i bez stania się ekspertem w najlepiej znanej przez siebie dziedzinie, nie jest możliwe osiągnięcie trwałego wyniku.

Sebastian podkreślał WARTOŚĆ CZASU WOLNEGO. Właśnie dopiero wtedy możemy się wgłębić w swoje serce, przeprowadzić rzetelną autoanalizę, odzyskać balans, wsłuchać się w podświadomość. Wtedy sami możemy zaprogramować się na sukces i zacząć dostrzegać nadarzające się okazje.

Sebastian mówił o sukcesie, liderstwie i zarządzaniu sobą:

Jego zdaniem człowiek sukcesu odróżnia co jest naprawdę ważne, zmienia swoje nawyki, robi mierzalne postępy. Ponadto ten niezależny finansowo 22 latek podkreśla znaczenie PAPIERU, zastosowanie notatek, map myśli itp. Planowanie na kartce uważa za konieczne. Dzięki niemu możemy ulepszać cele, zaznaczać terminy, wyszczególniać „kroki milowe”(oczywiście dziś można to robić także na komputerze).

Seminarium się nie skończyło. Powstanie zamknięte forum dla jego uczestników, miejmy nadzieję, przyszłych liderów, przedsiębiorców i innowatorów.

Autor tekstu Kamil Koszuta



Napisane przez: Michał Mietliński

Komentarze


Niewątpliwie musiała być to ciekawa konferencja. Ja osobiście wierzę w sukces, ale też jestem dość młody (przynajmniej tka się czuję;) Podobno z wiekiem jest coraz trudniej z tą wiarą. Trzeba też pamiętać, że pieniądze to tylko papierki - pomaga przetrwać trudne chwile.

Zostaw komentarz

(wymagane)


(wymagane)





Podgląd komentarza: