16
listopada
2008

Święta 2008 - w cieniu kryzysu?

Kryzys gospodarczy rozwinął się na dobre. Niektóre firmy zapowiedziały masowe zwolnienia, inne uprzedziły, że grozi im upadłość. Wiele dużych zakładów wysyła pracowników na przymusowe urlopy i póki co nie zapowiada się na nagłą zmianę nastrojów. Zastanawiam się, jak w tej całej sytuacji wyglądać będą tegoroczne święta. Święta - sezon zakupów, a jednocześnie typowy okres poprawy nastrojów, zarówno wśród konsumentów, jak i często inwestorów.

Oczywiście znajdzie się za chwilę kilka różnych super naukowych analiz rynku, ale wszyscy wiedzą że na rynku emocje odgrywają równie ważną rolę, co logika. Warto więc obserwować zachowania ludzi, bo to może nam wiele powiedzieć na temat kryzysu i tego jak mocno dotknął on polskiego społeczeństwa.

Pierwsza rzecz, na którą będę zwracał uwagę w te święta, to przekazy reklamowe. Warto sprawdzić, czy reklamy nastawione są wciąż na rodzinną atmosferę świąt, czy też wtargnie w nie nastrój kryzysu. Czy slogany będą odnosić się do obawy o stan portfeli? Wskaże to zapewne kierunek, który obrali spece od marketingu.

Drugi czynnik, pokazujący jak z naszym społeczeństwem jest naprawdę, to wydatki na prezenty. Czy wzrosną, czy zmaleją, czy utrzymają się na tym samym poziomie. Ile wyda na prezenty przeciętny Kowalski i jakiego typu są to prezenty. Poważny kryzys, mógłby się moim zdaniem objawić np. we wzroście kupowanych praktycznych prezentów i spadkiem ogólnych wydatków na ten cel.

Trzecia rzecz to gieÅ‚da. Niestety niezbyt wiarygodny, ale zawsze brany pod uwagÄ™ wyznacznik nastrojów (nie tylko inwestorów, ale i caÅ‚ego spoÅ‚eczeÅ„stwa). Być może pojawiÄ… siÄ™ drobne wzrosty, być może “gieÅ‚dowe przygnÄ™bienie” zostanie przeÅ‚amane, zobaczymy.

Pamiętajmy, że nie jest ważna faktyczna sytuacja przeciętnej rodziny, ale nastroje w niej panujące. Branże którymi wstrząsnął kryzys, zapewne będzie można rozpoznać patrząc na świąteczne statystyki. To zamieszanie, sztucznie napędzane przez media, będzie można obserwować w wynikach sprzedaży świątecznej. Bo kiedy, jeśli nie w święta, nasze decyzje o zakupach są emocjonalne?

Niestety, nie spodziewam się cudownego odbicia na giełdzie, tylko z powodu świąt. Poprawa nastrojów zapewne będzie, ale kryzys to więcej niż tylko zachwianie spowodowane emocjami inwestorów.  Również wydatki świąteczne to zbyt mało, by nadać większy rozpęd gospodarce. A czas dobrych wyników w sprzedaży, może się skończyć zaraz po świętach, czyniąc styczniowe wyprzedaże smutnym okresem dla wielu przedsiębiorców.

Święta 2008 w Polsce, to moim zdaniem dobry czas na obserwację, ile strachu zostało już zasianego w Polakach i jak bardzo obawiają się oni o swoją przyszłość. To z kolei może mieć duży wpływ na to, jak mocno kryzys odbije się w gospodarce.



Napisane przez: Mimic

Komentarze

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz

(wymagane)


(wymagane)





PodglÄ…d komentarza: